Malinowa czerwień

Wpisy otagowane „dżem”

  • piątek, 23 grudnia 2016
    • Piernik staropolski z masą serową waniliową, czekoladową i dżemem

      Piernik staropolski to najlepszy piernik jaki jadłam w życiu. Przygotowuję ciasto i piekę co roku. Tym razem przełożyłam go dwiema masami serowymi i dżemem. W tym szczególnym, magicznym czasie wszystkim odwiedzającym mój blog życzę szczęśliwych, pełnych radości i miłości świąt Bożego Narodzenia.

       Piernik staropolski z masą serową waniliową, czekoladową i dżemem

      Składniki:

      500 g miodu naturalnego (użyłam gryczanego)
      1,5 szklanki cukru
      250 g masła
      1 kg mąki pszennej
      3 jajka
      3 łyżeczki sody oczyszczonej
      pół szklanki mleka
      pół łyżeczki soli
      2 torebki przyprawy korzennej do piernika

      Masy serowe - waniliowa i czekoladowa:

      1 kg sera półtłustego, dwukrotnie zmielonego lub z wiaderka bez dodatku masła
      3/4 szklanki cukru
      15 dag masła
      2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią (lub ziarenka z 1 laski wanilii + 2 łyżki cukru)
      4 jajka
      2 budynie waniliowe bez cukru
      1 spora łyżka mąki ziemniaczanej
      1 tabliczka gorzkiej czekolady
      2/3 szklanki mleka

      oraz słoik gęstego dżemu porzeczkowego

      Miód, cukier i masło podgrzać stopniowo, doprowadzić do wrzenia, wymieszać do całkowitego rozpuszczenia cukru. Wystudzić.

      Do wystudzonej masy dodać mąkę pszenną, sodę oczyszczoną rozpuszczoną w mleku, jajka, sól i przyprawę do piernika. Ciasto starannie wyrobić i przełożyć do kamionkowego, szklanego lub emaliowanego garnka. Przykryć ściereczką i odstawić w chłodne miejsce (np. do lodówki, na balkon) na 5-6 tygodni.

      Po tym czasie ciasto wyłożyć na blat posypany mąką. Podzielić na 4 części. Każdą część rozwałkować, wylepić dno prostokątnej blachy wyłożonej papierem do pieczenia o wym. 21 x 30 cm. Piec w temperaturze 170oC (można z termoobiegiem) przez 15-20 minut.

      Kiedy ostygnie przełożyć masą serową waniliową, gęstym dżemem porzeczkowym oraz czekoladową masą serową.

      Przygotować polewę. Żelatynę zalać niewielką ilością gorącej wody. Wymieszać, do rozpuszczenia. Resztę składników zagotować. Dodać żelatynę do reszty masy. Wymieszać dobrze i przestudzić. Jak już lekko zgęstnieje, polać ciasto.

      Masy serowe:

      Zmielony twaróg wyłożyć do garnka. Dodać cukier, cukier z wanilią, masło oraz roztrzepane jajka. Gotować na wolnym ogniu, stale mieszając, aż masa zacznie lekko bulgotać. Budyń i mąkę rozmieszać w mleku, wlać do gotującej się masy serowej, ciągle mieszając gotować do zgęstnienia. Masa powinna mieć konsystencję budyniu.

      W blaszce lub na tacy ułożyć jeden blat ciasta. Połowę masy serowej (najlepiej by była jeszcze mocno ciepła) wyłożyć na placek miodowy i przykryć drugim, lekko dociskając. Jego wierzch posmarować dżemem. Położyć trzeci placek, dociskając. Następnie do drugiej, jeszcze ciepłej części masy serowej dodać połamaną gorzką czekoladę i mieszając energicznie łyżką, rozpuścić czekoladę. Dobrze wymieszać. Później wyłożyć mssę czekoloadową i przykryć ostatnim plackiem, znów dociskając. Ciasto najlepiej przykryć szczelnie workiem foliowym i zostawić do ostudzenia, aby blaty piernikowe mogły wchłonąć wilgoć z sera i zmięknąć. Wystudzone polać polewą czekoladową.

      Polewa kakaowa z żelatyną:

      4 łyżki cukru
      2 łyżki kwaśnej śmietany
      3 łyżki kakao
      60 g masła
      1 łyżeczka żelatyny

      Żelatynę zalać niewielką ilością gorącej wody. Wymieszać, do rozpuszczenia. Resztę składników zagotować. Dodać żelatynę do reszty masy. Wymieszać dobrze i przestudzić. Jak już lekko zgęstnieje, polać ciasto.



      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (10) Pokaż komentarze do wpisu „Piernik staropolski z masą serową waniliową, czekoladową i dżemem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      piątek, 23 grudnia 2016 09:41
  • wtorek, 22 marca 2016
    • Mazurek śliwkowy z bezą i orzechami

      W moim rodzinnym domu nie było tradycji pieczenia i dekorowania mazurków. Prowadzenie bloga kulinarnego poszerzyło moje kulinarne nawyki. W prawej zakładce Wielkanoc/Wielkanocne ciasta znajduje się już kilka mazurków, na które przepisy znajdziecie na blogu. A dzisiaj kolejny wielkanocny wypiek, mazurek z powidłami, bezą i orzechami. Sfotografowany pod presją, w biegu, bo chłopaki zaglądali mi przez ramię, gotowi dobrać się do ciasta.

      Mazurek z bezą i orzechami

      Ciasto:

      320 g mąki krupczatki
      150 g zimnego masła
      szczypta soli
      3 żółtka z dużych jajek
      słoik powideł śliwkowych

      Beza:

      3 białka
      150 g cukru
      1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
      80 g posiekanych orzechów włoskich

      Na stolnicę przesiać mąkę, dodać cukier, szczyptę soli i pokrojone w kostkę masło. Następnie do ciasta dodać żółtka. Wszystko razem połączyć, a następnie rękoma zagnieść ciasto. Z ciasta uformować kulę, zawinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na 30 minut. Formę wysmarować masłem i wyłożyć papierem do pieczenia. Po upływie tego czasu wyjąć ciasto z lodówki, rozwałkować, dostosowując kształt do formy. Nagrzać piekarnik do 180 stopni, wstawić ciasto i piec 35 minut. Wyjąć z piekarnika i schłodzić.

      Temperaturę zmniejszyć do 150 stopni C (góra i dół bez termoobiegu). Białka ubić mikserem na pianę. Pod koniec ubijania dodawać stopniowo po łyżce cukier cały czas dokładnie ubijając. Na sam koniec ubijania dodać mąkę ziemniaczaną.

      Kruchy spód posmarować powidłem, następnie za pomocą łyżki wyłożyć bezę, robiąc na powierzchni fale. Całość posypać grubo posiekanymi orzechami włoskimi i wstawić do piekarnika na 30 minut, aż beza lekko się zrumieni.

      Mazurek z bezą i orzechami

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (11) Pokaż komentarze do wpisu „Mazurek śliwkowy z bezą i orzechami”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      wtorek, 22 marca 2016 10:49
  • środa, 03 lutego 2016
    • Pączki z mascarpone nadziewane dżemem truskawkowym

      Miałam nie smażyć, ale kiedy u Mirabelki zobaczyłam pączki z dodatkiem serka mascarpone, czym prędzej pobiegłam do sklepu i kupiłam serek. W końcu domowe pączki to domowe. Próbowałam, są obłędne! Nadziewałam je dżemem truskawkowym już po usmażeniu.

      Pączki z mascarpone nadziewane dżemem truskawkowym

      Składniki:

      500 g mąki pszennej
      50 g drożdży
      125 g serka mascarpone
      5 żółtek
      2/3 szklanki mleka
      ½ szklanki cukru
      20 g masła (stopionego)
      szczypta soli
      3 łyżki ekstraktu z wanilii*
      tłuszcz do smażenia (u mnie olej rzepakowy) 

      Do nadziania: 
      gładki dżem truskawkowy
      Do posypania: 
      cukier puder


      Drożdże wkruszyć do kubeczka i wymieszać z łyżką cukru. Gdy zrobią się płynne, dodać połowę mleka i czubatą łyżkę mąki. Wymieszać i odstawić na 15 minut, aż zaczyn zacznie rosnąć. 
      Pozostałą mąkę przesiać do miski. Dodać żółtka, mascarpone, pozostałe mleko, resztę cukru, ekstrakt z wanilii, sól oraz rosnący zaczyn. Natłuszczając dłonie stopionym masłem, wyrobić gładkie, jednolite i odstające od miski i rąk ciasto. Miskę przykryć ściereczka i pozostawić na 45-50 minut do wyrośnięcia (ciasto powinno podwoić swoją objętość). 

      Nadziewanie pączków konfiturą wiśniową przed smażeniem: Ciasto rozwałkować na oprószonym mąką blacie na grubość 1-1,5 cm. Szklanką wykrawać krążki. Na środek kłaść łyżeczkę konfitury wiśniowej, przykryć drugim krążkiem i dokładnie ścisnąć brzegi. Następnie ponownie przyciąć szklanką, by uzyskać ładny kształt. Pozostawić do wyrośnięcia na ok. 30 minut, po czym usmażyć na tłuszczu. 

      Nadziewanie pączków po usmażeniu: Ciasto rozwałkować na grubość ok. 2,5 cm. Szklanką wykrawać krążki i pozostawić do wyrośnięcia na ok. 20-30 minut, następnie usmażyć na tłuszczu. Usmażone pączki nadziać dżemem za pomocą szprycy.. 

      Smażenie: Pączki należy smażyć na rozgrzanym tłuszczu, lecz na niezbyt dużym ogniu. Ja zawsze na początek wrzucam kontrolnie skrawek z ciasta – powinien od razu wypłynąć na powierzchnię i usmażyć się na złocisty kolor mniej więcej po 2 minuty z każdej strony. 
      Pączki smażyć partiami po 3-4 sztuki, tak by mogły swobodnie pływać. Usmażone pączki kłaść na ręcznikach papierowych, by wchłonęły nadmiar tłuszczu. 

      Usmażone pączki oprószyć cukrem pudrem.

      * Użyłam domowego ekstraktu z wanilii na bazie wódki. W przypadku jego braku, można dodać kilka kropli aromatu waniliowego i 3 łyżki wódki lub 1 łyżki spirytusu. 


      Pączki z mascarpone nadziewane dżemem truskawkowym

      Pączki z mascarpone nadziewane dżemem truskawkowym

  • piątek, 27 marca 2015
    • Mazurek z dżemem morelowym

      W moim rodzinnym domu nie było tradycji pieczenia i dekorowania mazurków. Dzięki blogowi kulinarnemu w mojej kuchni pojawiły się mazurki. Te z poprzednich lat znajdziecie we wpisie o słodkościach kulinarnych, a dzisiaj pierwszy tegoroczny mazurek w kształcie pisanki - na jasnym kruchym cieście. Udekorowałam go domowym dżemem morelowym oraz cukierkami i żelkami.

      Mazurek z dżemem morelowym

      Składniki na spód:

      150 g zimnego masła
      1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
      60 g cukru pudru
      2 łyżeczki cukru z wanilią
      ok. 200 g mąki pszennej, najlepiej krupczatki
      2 żółtka
      ew. gęsta kwaśna śmietana

      Dekoracja: dżem morelowy - najlepiej domowy, kolorowe cukierki i żelki

      Mąkę przesiać do miski z cukrem, cukrem waniliowym i proszkiem do pieczenia. Dodać żółtka i posiekane masło. Zagnieść jednolite ciasto, w razie potrzeby dodać 1-2 łyżki kwaśnej śmietany, zawinąć w folię i włożyć na 1 godzinę do lodówki.

      Po tym czasie ciasto rozwałkować na grubość około 4 mm i wyciąć z niego kształt pisanki. Można to zrobić za pomocą formy wyciętej z papieru, przyłożonej do ciasta. Z pozostałego ciasta uformować długi cienki wałeczek i przykleić do zewnętrznej krawędzi ciasta.

      Ciasto ponakłuwać widelcem. Piec około 25 minut w temperaturze 190ºC, do lekkiego zarumienienia. Wyjąć i wystudzić. Wnętrze mazurka posmarować dżemem i dowolnie udekorować.

      Mazurek z dżemem morelowym

      Wielkanocne Wypieki Wielkanocne Smaki - edycja V

      Mazurek z dżemem morelowym

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (10) Pokaż komentarze do wpisu „Mazurek z dżemem morelowym”
      Tagi:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      piątek, 27 marca 2015 13:35
  • sobota, 13 września 2014
  • środa, 14 maja 2014
    • Drożdżówki z dżemem

      Na piknik lub wycieczkę często zabieram domowe bułeczki, muffiny lub drożdżówki. Takie z dżemem są najbardziej ulubione przez dzieciaki. Moja mama też kiedyś piekła drożdżówki, szczególnie gdy ktoś z naszej trójki wybierał się na klasową wycieczkę. Do dziś pamiętam zapach ulatniający się z piekarnika. I te pyszne, podawane z masłem bułeczki odtwarzam w pamięci, mówiąc comfort food, czyli jedzenie dla przyjemności, okraszone miłymi wspomnieniami z dzieciństwa.

      Przepis na drożdżówki dodaję do konkursu przygotowanego przez PizzaPortal.pl 

      Drożdżówki z dżemem

      Składniki:

      600 g mąki pszennej
      25 g świeżych drożdży
      50 g cukru
      50 g stopionego masła
      1 jajko
      1 żółtko
      250 ml mleka
      1 łyżeczka cukru waniliowego

      Nadzienie: dowolny dżem - użyłam dżemu wiśniowego

      Do posmarowania: 1 roztrzepane białko z 1 łyżką mleka

       Mleko podgrzać. Ma być ciepłe, ale nie gorące. Zrobić rozczyn: drożdże wymieszać z łyżeczką cukru i 1/3 szklanki mleka, odstawić do rośnięcia na kilka minut.

      Wlać resztę mleka, cukru, jajko i żółtko. Wyrobić gładkie i elastyczne ciasto. Na końcu wyrabiać, wlewając rozpuszczone masło. Pozostawić przykryte w temperaturze pokojowej na około godzinę aż podwoi swoją objętość.

      Z ciasta odrywać porcje ciasta wielkości dużego jabłka. Rozpłaszczać, nakładać po łyżce dżemu, łączyć brzegi i układać na blasze wyłożonej papierem łączeniem pod spód, zostawiając między nimi dość duże odstępy. Przykryć wilgotną ściereczką, odstawić do wyrastania na 30-40 minut.

      Piekarnik nagrzać do 180oC.

      Wstawić bułeczki i piec 15-20 minut, do zrumienienia.

      Mama to potrafi!  Piknik majowy 

      Drożdżówki z dżemem

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (13) Pokaż komentarze do wpisu „Drożdżówki z dżemem”
      Tagi:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      środa, 14 maja 2014 09:56
  • czwartek, 27 lutego 2014
    • Pączki z dżemem dyniowym

      Na Tłusty Czwartek upiekłam pączki z przepisu Doroty. Po upieczeniu nadziałam je domowym dżemem z dyni z morelami i posypałam cukrem pudrem.

      Pączki z dżemem dyniowym

      Składniki na około 34 sztuki:

      800 g mąki pszennej + około 50-70 g do podsypywania
      14 g drożdży suchych lub 28 g drożdży świeżych
      pół łyżeczki soli
      100 g drobnego cukru do wypieków
      1,5 szklanki mleka
      4 duże jajka
      2 żółtka 
      100 g masła, roztopionego
      3 łyżki ekstraktu z cytryny lub pomarańczy*

      Dodatkowo:

      dżem lub konfitura różana do nadziania
      cukier puder do oprószenia

      Mąkę pszenną przesiać, wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn). Dodać pozostałe składniki i wyrobić, pod koniec dodając rozpuszczony tłuszcz. Wyrabiać kilka minut, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne (starając się nie dosypywać mąki, mimo iż ciasto będzie się kleić, polecam wyrabiać mikserem z hakiem do ciasta drożdżowego). Wyrobione ciasto uformować w kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (około 1,5 h).

      Po tym czasie ciasto wyjąć na oprószony mąką blat. Rozwałkować na grubość 1-1,3 cm i szklanką o średnicy 7 cm wykrawać pączki (można je w tym momencie nadziać konfiturą różaną). Odkładać je na stolnicę oprószoną mąką, ponownie przykryć i odstawić do podwojenia objętości (około 20-25 minut; pączki powinny być dobrze napuszone, ale nie przerośnięte). 

      Po wyrośnięciu smażyć pączki w głębokim tłuszczu rozgrzanym do temperatury 175ºC, z obu stron. Po usmażeniu odkładać na bibułkę do odsączenia. Nadziewać konfiturą różaną lub dżemem przy pomocy rękawa cukierniczego i tylki do nadziewania pączków, jeśli nie nadzialiście ich podczas formowania.

      * zamiast można dodać 50 ml wódki, rumu lub spirytusu

      Pączki z dżemem dyniowym

      Pączki z dżemem dyniowym

      Tłusty czwartek 2014  Bardzo Tłusty Czwartek 2014  Karnawałowe smażenie

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (12) Pokaż komentarze do wpisu „Pączki z dżemem dyniowym”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      czwartek, 27 lutego 2014 21:35
  • środa, 29 stycznia 2014
    • Strucla drożdżowa z dżemem pomarańczowym i kruszonką

      Zatęskniłam za prostymi ciastami, takimi z babcinej kuchni. Mąż i synowie takie nieskomplikowane ciasta lubią najbardziej. Nie za słodkie, nie za tłuste, za to aromatyczne i zdrowe, bo upieczone na mące orkiszowej z pełnego ziarna. Poza tym mała porcja gwarantuje, że zostanie zjedzone w całości i nic się nie zmarnuje... Skorzystałam z przepisu Doroty Świątkowskiej na ciasto drożdżowe, znacznie je modyfikując. Poza tym zamiast orzechowego nadzienia użyłam nieco cierpkiego dżemu pomarańczowego.

      Strucla drożdżowa z dżemem pomarańczowym i kruszonką

      Strucla drożdżowa z dżemem pomarańczowym i kruszonką

      Składniki na ciasto drożdżowe:

      1,5 szklanki mąki pszennej
      1,5 szklanki mąki orkiszowej pełnoziarnistej
      7 g suchych drożdży lub 24 g drożdży świeżych
      1 żółtko
      2 jajka
      szczypta soli
      5 łyżek cukru
      3/4 szklanki mleka
      90 g masła, roztopionego i przestudzonego
      1 łyżka cukru migdałowego

      Dodatkowo:

      1 białko roztrzepane, do posmarowania
      1/2 słoiczka dżemu pomarańczowego

      Obie mąki wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn), dodać cukier, cukier migdałowy, sól, jajka, a następnie wlać mleko wymieszane z resztą składników. Wyrobić ciasto, odpowiednio długo, by było miękkie i elastyczne. W razie konieczności dosypać kilka łyżek mąki . Uformować z niego kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, odstawić w ciepłe miejsce, przykryte ściereczką, do podwojenia objętości (około 1,5 godziny).

      Po tym czasie ciasto mocno uderzyć, wyrobić krótko jeszcze raz.

      Przygotować szeroką formę (jak do chleba) o dolnych wymiarach 23 x 13 cm i górnych 28 x 18 cm. Wysmarować ją masłem i oprószyć mąką pszenną lub wyłożyć papierem do pieczenia. Wyrobione ciasto rozwałkować na wielkość dużego prostokąta o krótszym boku równym długości formy (lekko ponad 30 cm), równomiernie posmarować dżemem. Zwinąć jak roladę lub makowca wzdłuż krótszego boku, brzegi zawinąć pod spód, przełożyć do formy. Pośrodku struclę naciąć ostrym nożem, aż do samego dna. Posmarować białkiem roztrzepanym z jedną łyżką mleka, posypać równomiernie kruszonką. Przykryć lnianym kuchennym ręczniczkiem i pozostawić w cieple do podwojenia objętości.

      Wyrośnięte ciasto włożyć do piekarnika nagrzanego do 190ºC. Piec bez termoobiegu przez około 40-45 minut, lub do tzw. suchego patyczka. Minimalnie uchylić piekarnik, zostawić w nim do przestudzenia.

      Kruszonka:

      90 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
      1 łyżeczka cukru migdałowego
      50 g cukru
      60 g masła, roztopionego

      Mąkę wymieszać z cukrem. Zalać gorącym masłem, wymieszać widelcem. Wyrobić między palcami na kruszonkę. Gdyby kruszonka była zbyt mokra można dodać 1-2 łyżki mąki więcej.

      Strucla drożdżowa z dżemem pomarańczowym i kruszonką

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (12) Pokaż komentarze do wpisu „Strucla drożdżowa z dżemem pomarańczowym i kruszonką”
      Tagi:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      środa, 29 stycznia 2014 17:02
  • niedziela, 29 grudnia 2013
    • Piernik staropolski

      Leżakowało na balkonie prawie 5 tygodni. Ciasto na piernik. Dzień przed wigilią ciasto upiekłam, przełożyłam dżemem i powidłem, polałam czekoladą i rozkroiłam w Boże Narodzenie. To najlepszy piernik jaki jadłam w życiu. Wilgotny, miękki, pachnący miodem i przyprawami korzennymi. Dla mnie to ciasto z duszą... Polecam!

      Piernik staropolski

      Źródło przepisu

      Składniki:

      500 g miodu naturalnego (użyłam gryczanego)
      1,5 szklanki cukru
      250 g masła
      1 kg mąki pszennej
      3 jajka
      3 łyżeczki sody oczyszczonej
      pół szklanki mleka
      pół łyżeczki soli
      2 torebki przyprawy korzennej do piernika (użyłam 2 łyżki domowej przyprawy piernikowej)

      Przełożenie:

      2 słoiki powideł śliwkowych
      1 słoik dżemu z czarnej porzeczki

      Polewa:

      4 łyżki cukru

      2 łyżki kwaśnej śmietany

      3 łyżki kakao

      60 g masła

      1 łyżeczka żelatyny

      Miód, cukier i masło podgrzać stopniowo, doprowadzić do wrzenia, wymieszać do całkowitego rozpuszczenia cukru. Wystudzić.

      Do wystudzonej masy dodać mąkę pszenną, sodę oczyszczoną rozpuszczoną w mleku, jajka, sól i przyprawę do piernika. Ciasto starannie wyrobić i przełożyć do kamionkowego, szklanego lub emaliowanego garnka. Przykryć ściereczką i odstawić w chłodne miejsce (np. do lodówki, na balkon) na 5-6 tygodni.

      Po tym czasie ciasto wyłożyć na blat posypany mąką. Podzielić na 4 części. Każdą część rozwałkować, wylepić dno prostokątnej blachy wyłożonej papierem do pieczenia o wym. 21 x 30 cm. Piec w temperaturze 170oC (można z termoobiegiem) przez 15-20 minut. Kiedy ostygnie przełożyć powidłami wymieszanymi z dżemem porzeczkowym.

      Przygotować polewę. Żelatynę zalać niewielką ilością gorącej wody. Wymieszać, do rozpuszczenia. Resztę składników zagotować. Dodać żelatynę do reszty masy. Wymieszać dobrze i przestudzić. Jak już lekko zgęstnieje, polać ciasto.

      Piernik staropolski

      Piernik staropolski

          

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (10) Pokaż komentarze do wpisu „Piernik staropolski”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      niedziela, 29 grudnia 2013 18:36
  • sobota, 23 marca 2013
    • Rózowy mazurek biszkoptowy

      Choć nie jestem mamą dziewczynki, to nic nie stoi na przeszkodzie by przygotować różowy mazurek. Chłopcy nie mogli się doczekać, kiedy ciasto zostanie pokrojone i będzie można zjeść wszystkie drażetki i żelki. O dziwo, reszta mazurka też zniknęła. Zostały różowe, ale wesołe buźki, ręce i stół...

      Rózowy mazurek biszkoptowy

      Składniki:

      Biszkopt - 4 jajka, niepełna szklanka mąki, 2/3 szklanki cukru, łyżeczka cukru z wanilią, łyżka oleju

      Nadzienie: kilka łyżek dżemu (z owoców leśnych), 2 ekspresowe kisiele (różowe), niepełna szklanka mleka, 100 g masła, 100 g słodkiej śmietany kremówki, 1/2 opakowania galaretki (owoce leśne, malina lub wiśnia) oraz żelki, drażetki, cukrowe motyle

      Rózowy mazurek biszkoptowy 

        

      Rózowy mazurek biszkoptowy

      Białka oddzielić od żółtek. mąkę przesiać. Białka ubić na sztywno, miksując dodawać po jednym żółtku, a następnie wlać olej i porcjami dodawać cukier i cukier z wanilią. Mąkę wsypywać porcjami, mieszając masę łyżką. Dobrze połączyć składniki. Wyłożyć do dużej prostokątnej blachy wyłożonej papierem do pieczenia. Piec 25 minut w 170oC. Wyjąć, ostudzić, zdjąć papier.

      Mleko podgrzać, by było gorące. Wsypywać proszek kisielowy, energicznie mieszając, ostudzić. Galaretkę (pół proszku) namoczyć w zimnej wodzie i odczekać kilka minut. Następnie podgrzewać do rozpuszczenia. Ostudzić. Miękkie masło utrzeć na puch, dodając porcjami zimny budyń. Dobrze połączyć składniki. Biszkopt posmarować cienko dżemem, na dżem wyłożyć masę maślaną i wyrównać powierzchnię. Ozdobić drażami, żelkami i motylkami. Zimną kremówkę ubić. Połączyć z tężejącą galaretką. Za pomocą szprycy wycisnąć krem na brzegach mazurka. Schłodzić.

      Rózowy mazurek biszkoptowy

      Rózowy mazurek biszkoptowy

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (9) Pokaż komentarze do wpisu „Rózowy mazurek biszkoptowy”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      sobota, 23 marca 2013 19:36
  • środa, 06 lutego 2013
    • Moje pierwsze pączki

      Każdy  przeżywa swoje pierwsze razy z duszą na ramieniu. Nigdy nie zapomnę swojego pierwszego ciasta. I pierwszych pierogów...

      Dziś przyszedł czas na pierwsze pączki. I... jak zawsze... nie taki diabeł straszny...

      Wybrałam sprawdzony przepis Doroty. Jeszcze ciepłe smakowały wyśmienicie, dzieciaki wsuwały aż im się uszy trzęsły, a mąż przyznał, że są lepsze niż pączki jego babci! Czegóż chcieć więcej? Zapakowane czekają na Tłusty Czwartek i koleżanki w pracy :)

      Żródło: Moje wypieki z moimi małymi zmianami

      Pączki z marmoladą różaną

      Pączki z marmoladą różaną

      Składniki na około 20-25 sztuk:

      600 g mąki pszennej + kilka łyżek do podsypywania

      3 małe jajka

      100 g masła, roztopionego

      70 g cukru z wanilią

      1/2 łyżeczki soli

      2 łyżki wódki

      250 ml letniego mleka

      20 g świeżych drożdży lub 10 g suchych

      olej, do smażenia

      konfitura, dżem lub krem, do nadziewania

      

      Mąkę pszenną przesiać, wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn). Dodać pozostałe składniki i wyrobić, pod koniec dodając rozpuszczony tłuszcz. Wyrabiać kilka minut, aż ciasto będzie gładkie i miękkie (starając się nie dosypywać mąki, mimo iż ciasto będzie się lekko kleić; polecam wyrabiać mikserem z hakiem do ciasta drożdżowego lub w maszynie do pieczenia chleba). Wyrobione ciasto uformować w kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (około 1,5 h).

      Odrywać kawałki ciasta, formować kulki, rozpłaszczać na placuszki, kłaść po łyżeczce dżemu i dobrze zlepiać, jeszcze raz formując kulki, lekko je spłaszczając. Kłaść na oprószonym mąką  blacie i pozostawić do wyrośnięcia przykryte ściereczką na kolejne pół godziny.

      Po wyrośnięciu smażyć pączki w oleju rozgrzanym do temperatury 175ºC, po kilka minut z każdej strony. Temperatura oleju nie powinna być zbyt wysoka, ponieważ pączki szybko zbrązowieją od zewnątrz, a w środku będą surowe Po usmażeniu odkładać na bibułkę do odsączenia. Ostudzić i posypać cukrem pudrem.

      Pączki z marmoladą różaną

      Pączki z marmoladą różaną

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (10) Pokaż komentarze do wpisu „Moje pierwsze pączki”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      środa, 06 lutego 2013 20:26
  • niedziela, 13 stycznia 2013
  • piątek, 14 grudnia 2012
  • poniedziałek, 21 listopada 2011
    • Sernik z białą czekoladą i suszonymi wiśniami na ciemnym spodzie

      Sernik to najbardziej ulubione ciasto moje i mojej rodziny. Tym razem chciałam zużyć suszone wiśnie, stąd pomysł na to ciasto. Uznałam, że z wiśniami komponuje się idealni czekolada zarówno gorzka, jak i biała. Dwa dni... i po serniku nie ma już wspomnień... 

       

      Sernik z białą czekoladą i suszonymi wiśniami na ciemnym spodzie

       

      Ciasto:

      100 g gorzkiej czekolady

      100 g masła

      3 łyżki dżemu z wiśni

      2 jajka (białka i żółtka osobno)

      120 g brązowego cukru

      2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia

      120 g mąki

      Masa serowa:

      1000 g sera na serniki

      200 g białej czekolady

      1/3 szklanki mleka

      50 g cukru

      4 jajka

      cukier waniliowy (16 g) lub ekstrakt

      200 g suszonych wiśni

      Polewa:

      250 g kwaśnej śmietany

      2 łyżki cukru pudru

      1 łyżeczka cukru waniliowego lub ekstraktu

       

      Sernik z białą czekoladą i suszonymi wiśniami na ciemnym spodzie

      

      Czekoladę gorzką i masło rozpuścić z cukrem. Ostudzić. Wymieszać z dżemem i żółtkami. Białka ubić na sztywno. Do masy czekoladowej dodać mąkę wymieszaną z proszkiem i dobrze wymieszać. Na końcu wmieszać delikatnie białka. Masę wylać do tortownicy o średnicy 26 cm wyłożonej papierem do pieczenia. Piec 25 minut w temperaturze 180oC (do suchego patyczka). W tym czasie rozpuścić białą czekoladę z 1/3 szklanki mleka. Odstawić do ostudzenia.

      Po wyjęciu ciasta z piekarnika temperaturę piekarnika zmniejszyć do 160oC. W tym czasie przygotować masę serową. Jajka rozkłócić trzepaczką, dobrze wymieszać z ostudzoną białą czekoladą. Ser krótko miksować z masą jajeczno-czekoladową, cukrem i cukrem waniliowym (ekstraktem). Wylewać porcjami masę na upieczony spód czekoladowy, dodając porcjami suszone wiśnie. Włożyć do piekarnika i piec aż wierzch sernika będzie ścięty czyli około 60 minut. Śmietanę wymieszać z cukrem pudrem i cukrem waniliowym. Rozprowadzić na podpieczonym serniku i piec jeszcze 10-15 minut, aż masa na wierzchu się zetnie. Wyjąć i ostudzić. Schłodzić kilka godzin w lodówce. Sernik również przechowywać w lodówce.


       

      Więcej na Motyle i maki oraz na Listy malowane... chwilą

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (10) Pokaż komentarze do wpisu „Sernik z białą czekoladą i suszonymi wiśniami na ciemnym spodzie”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 21 listopada 2011 17:43
  • sobota, 05 listopada 2011
    • Sernik orzechowy z nutellą

      Moim marzeniem jest otworzyć sernikarnię. Sernikową cukiernię z galerią zdjęć przyrody... W menu znalazłby się zapewne, nawet zająłby honorowe miejsce sernik, który dzisiaj Wam przedstawię... To mój przepis autorski. Zapraszam do cukierni moich marzeń... oraz na blog, w którym piszę wiersze. To mój debiut po 10 latach ciszy. Teraz znów mam taką potrzebę. Zapraszam do MOTYLI W SERCU.

       

      Sernik orzechowy z nutellą

       

      Ciasto:

      100 g gorzkiej czekolady

      100 g masła

      2 łyżki dżemu z czarnej porzeczki

      2 jajka (białka i żółtka osobno)

      120 g brązowego cukru

      2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia

      120 g mąki

      Masa serowa:

      800 g sera na serniki

      150 g cukru

      4 żółtka

      2 jajka

      cukier waniliowy (16 g) lub ekstrakt

      ½ słoika kremu orzechowego (np. Nutella)

      Beza:

      4 białka

      200 g cukru

      1 łyżka mąki ziemniaczanej

      120 g grubo mielonych orzechów laskowych

      szczypta soli


       Sernik orzechowy z nutellą

       

      Czekoladę i masło rozpuścić z cukrem. Ostudzić. Wymieszać z dżemem i żółtkami. Białka ubić na sztywno. Do masy czekoladowej dodać mąkę wymieszaną z proszkiem i dobrze wymieszać. Na końcu wmieszać delikatnie białka. Masę wylać do tortownicy o średnicy 26 cm wyłożonej papierem do pieczenia. Piec 25 minut w temperaturze 180oC (do suchego patyczka). Po wyjęciu ciasta temperaturę piekarnika zmniejszyć do 160oC.

      W tym czasie przygotować masę serową. Ser krótko miksować z jajkami, żółtkami, cukrem i cukrem waniliowym (ekstraktem). Na końcu dodać skrobię i wymieszać.

      Wylać na upieczony spód czekoladowy. Na wierzch wyłożyć miejscami po 1/2 łyżeczki kremu orzechowego. Włożyć do piekarnika i piec aż wierzch sernika będzie ścięty czyli około 45 minut. Mniej więcej po pół godzinie pieczenia sernika z masą serową ubić na sztywno białka ze szczyptą soli. Po tym czasie dalej ubijać, dodając porcjami cukier. Na końcu dodać skrobię. Wyłączyć mikser. Porcjami dodawać zmielone orzechy i wymieszać łyżką. Wyłożyć na podpieczony sernik i dopiekać aż beza orzechowa stanie się lekko brązowa i ścięta na wierzchu. Wyjąć i ostudzić. Ozdobić polewą (50 g gorzkiej czekolady rozpuścić z łyżką masła i 3 łyżkami mleka). Schłodzić kilka godzin w lodówce. Sernik również przechowywać w lodówce.

      

      Sernik orzechowy z nutellą

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (18) Pokaż komentarze do wpisu „Sernik orzechowy z nutellą”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      sobota, 05 listopada 2011 18:36
  • piątek, 04 listopada 2011
    • Drożdżówki z dżemem i orzechową kruszonką

      Uwielbiam zapach drożdży... a właściwie zapach drożdżowego ciasta... przy pieczeniu drożdżowych bułeczek zapach jest tak samo niepowtarzalny. Upiekłam je na podróż w Dzień Wszystkich Świętych. Z pysznym dżemem porzeczkowym od kochanej teściowej (tak, tak) i orzechową kruszonką z orzechami zbieranymi od dobrego człowieka - mojego teścia... i łuskanymi przez wyjątkowego człowieka - mojego męża...

      Ostatnio mój piekarnik hula jak szalony. I wróciła chęć na tworzenie potraw. nie wiem na jak długo, więc korzystam do woli... Smak orzechowej kruszonki jest tu niesamowity, dlatego wkrótce powtórzę orzechowy wypiek w wersji extra....

      I chcę jeszcze podziwiać jesień w ten weekend i wyruszyć w celu wzbogacenia albumu o złotej polskiej jesieni 2011.

       

      Drożdżówki z dżemem i orzechową kruszonką

      Drożdżówki z dżemem i orzechową kruszonką

       

      Składniki:

      600 g mąki pszennej

      25 g świeżych drożdży

      50 g cukru

      50 g stopionego masła

      1 jajko

      1 żółtko

      250 ml mleka

      1 łyżeczka cukru waniliowego

      Nadzienie: dobry dżem; polecam domowy z czarnej porzeczki

      Kruszonka:

      70 g miękkiego masła

      70 g mąki

      70 g jasnego brązowego cukru

      50 grubo zmielonych orzechów laskowych

       

      Do posmarowania: 1 roztrzepane białko z 1 łyżką mleka

       

      Mleko podgrzać. Ma być ciepłe, ale nie gorące. Zrobić zaczyn: drożdże wymieszać z łyżeczką cukru i 1/3 szklanki mleka, odstawić do rośnięcia na kilka minut.

      Wlać resztę mleka, cukru, jajko i żółtko. Dodając porcjami mąkę, wyrobić gładkie i elastyczne ciasto. Na końcu wyrabiać, wlewając rozpuszczone masło. Pozostawić przykryte w temperaturze pokojowej na około godzinę aż podwoi swoją objętość.

       Z ciasta odrywać porcje ciasta wielkości dużego orzecha włoskiego. Rozpłaszczać, nakładać po łyżeczce dżemu, łączyć brzegi i układać na blasze wyłożonej papierem łączeniem pod spód, zostawiając między nimi ok. 2 cm odstępy. Przykryć wilgotną ściereczką, odstawić do wyrastania na 30-40 minut.

      Zrobić kruszonkę: wszystkie składniki połączyć w miseczce do konsystencji grudek.

      Wyrośnięte bułeczki posmarować białkiem, posypać kruszonką.

      Piekarnik nagrzać do 200 st C.

      Wstawić bułeczki i piec 15-20 minut, do zrumienienia.

       

      Drożdżówki z dżemem i orzechową kruszonką

      Drożdżówki z dżemem i orzechową kruszonką

  • piątek, 22 lipca 2011
    • Ciasto owsiano-kokosowe z morelami

      Dziś przepis na zdrowe ciasto z płatkami owsianymi i mąką orkiszową z pełnego ziarna. W dodatku z cudownie pachnącymi morelami, warstewką budyniu i aromatem czarnej porzeczki oraz kokosów. Ciastem rozpoczynam swój urlop, ale tylko od pracy, nie od gotowania i blogu. W końcu będę miała czas na tworzenie nowych potraw...


       Ciasto owsiano-kokosowe z morelami

      Spód:

      szklanka płatków owsianych

      ½ szklanki wiórków kokosowych

      1 ½ szklanki pełnoziarnistej mąki orkiszowej (lub pszennej)

      ½ szklanki brązowego cukru

      1 łyżeczka proszku do pieczenia

      1 jajko

      150 g zimnego masła

      Nadzienie: mały słoik dżemu z czarnej porzeczki (najlepiej domowy)

      2 budynie bez cukru (dałam o smaku biszkoptowym)

      3 łyżki cukru

      750 ml mleka

      1 kg moreli

      Kruszonka:

      1 szklanka pełnoziarnistej mąki orkiszowej

      ½ szklanki kokosu

      4 łyżki brązowego cukru

      80 g masła (najlepiej miękkiego)

      Mąkę orkiszową, kokos i płatki owsiane wymieszać z cukrem i proszkiem do pieczenia. Dodać jajko i posiekane masło. Zagnieść ciasto i wylepić dno średniej prostokątnej blachy. Podpiec 20 minut w temperaturze 180oC. W tym czasie ugotować budynie, dodać cukier. Morele umyć, wypestkować, pokroić na ćwiartki. Składniki kruszonki wymieszać. Na podpieczonym spodzie rozsmarować dżem, wylać ciepły budyń (nie musi szczelnie przykrywać dżemu). Rozłożyć ćwiartki moreli skórką do dołu. Posypać kruszonką. Piec 30 minut w tej samej temperaturze.

       Ciasto owsiano-kokosowe z morelami

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (7) Pokaż komentarze do wpisu „Ciasto owsiano-kokosowe z morelami”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      piątek, 22 lipca 2011 17:51
  • sobota, 09 lipca 2011
    • Migdałowiec

      Niezwykłe ciasto. Sto razy lepsze niż popularny Styropian, Delikatniejsze, bardzo migdałowe. Polecam. Czasem opłaca się coś w cieście zmienić... Oto przepis... a pod nim dzisiejszy piękny dzień na kilku fotografiach...


      Migdałowiec

       

      Migdałowiec

      Spód i kruszonka:

      3 szkl. mąki pszennej (krupczatka pół na pół z tortową)

      1/2 szkl. cukru pudru

      5 żółtek

      2 łyżeczki proszku do pieczenia

      25 dag masła

      słoik domowego dżemu z czarnej porzeczki

      Z podanych składników zagnieść ciasto i podzielić na dwie części. Włożyć obie porcje do lodówki. Po 15 minutach jedną część wyjąć, wyłożyć na spód blaszki (użyłam dużej prostokątnej) i posmarować dżemem.

      Środek:

      1 litr śmietany 18%

      200-250 dag zmielonych płatków migdałowych

      5 białek

      3/4 szkl. cukru

      2 cukry migdałowe

      1 budyń śmietankowy duży bez cukru (na ¾ l mleka) i 1 mały (na ½ l mleka)


      Migdałowiec

       

      Białka ubić z cukrem i cukrem migdałowym, dodać śmietanę, zmielone płatki migdałów i budynie. Wymieszać. Wyłożyć na ciasto posmarowane dżemem. Na wierzch zetrzeć drugą część ciasta. Piec ok. 50 min. w temperaturze 180oC. Studzić ciasto ok. 3 godzin.


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (17) Pokaż komentarze do wpisu „Migdałowiec”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      sobota, 09 lipca 2011 23:15
  • wtorek, 28 czerwca 2011
    • Pani Czarnoleska w migdałach

      Skąd taka nazwa? Ciasto, które wymyśliłam jest połączniem Pani Walewskiej z tortem „Czarny Las”. Dwa kruche ciasta czekoladowe posmarowane dżemem wiśniowym, z bezą obsypaną płatkami migdałów, przełożone bitą śmietaną z aromatem migdałowym. Dodatkiem w letniej wersji są czereśnie, ale poza sezonem proponuję dodać do masy startą czekoladę.

      Dziś jestem pewna, że w wersji z czekoladą na pewno powtórzę ten wypiek na jakąś rodzinną uroczystość, bo ciasto zasługuje na niejedną dogrywkę….

      Ciasto piekłam w blaszce o wymiarach: 25 x 35 cm, ale można je również upiec w nieco większej. Należy wówczas dodać 2 białka do bezy, a 2 żółtka zamiast śmietany wykorzystać do kruchego ciasta.

       

      Pani Czarnoleska w migdałach

       

      Ciasto:

      6 żółtek

      200 g zimnego masła

      2 ½ szklanki mąki (użyłam krupczatki)

      ½ szklanki gorzkiego kakao

      ½ szklanki cukru pudru

      2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia

      1-2 łyżki kwaśnej śmietany

      Beza:

      6 białek

      1 szklanka cukru pudru

      1 łyżeczka cukru migdałowego

      1 łyżka mąki ziemniaczanej

      około 120 g płatków migdałowych

      oraz słoiczek dżemu wiśniowego (najlepszy domowy lub bardzo gęsty mus z wiśni)

      Masa:

      500 ml śmietany kremówki (najlepiej 36%)

      2 fixy do śmietany

      ½ szklanki cukru pudru

      1 łyżeczka cukru migdałowego

      oraz 300 g czereśni, przekrojonych i wypestkowanych lub starta tabliczka gorzkiej, deserowej czekolady

      Białka oddzielić od żółtek. Kakao wymieszać z mąką i proszkiem, dodać żółtka i posiekane masło. Szybko zagnieść ciasto, dodając w razie potrzeby kwaśną śmietanę. Ciasto podzielić na dwie równe części. Odłożyć na pół godziny. Następnie wylepić dna dwóch jednakowych blaszek. Rozsmarować na surowych ciastach po pół słoiczka dżemu. Z białek ubić pianę ze szczyptą soli. Gdy będzie sztywna, dodawać porcjami cukier i cukier migdałowy oraz pod koniec ubijania mąkę ziemniaczaną. Wyłożyć po połowie piany na warstwach dżemu. Posypać obie bezy po połowie płatkami migdałów. Piec 30-35 minut w temperaturze 175oC. Beza powinna się lekko zezłościć. Jeżeli nie posiadamy dwóch jednakowych blach, należy upiec w tej samej jedno ciasto po drugim, wykładając spód papierem. Ciasta ostudzić.

      Kremówkę ubić na sztywno z fiksami i cukrami. Dodać w zależności od upodobań czereśnie (ewentualnie odsączone z syropu wiśnie albo startą czekoladę). Masę wyłożyć na jeden placek, wyrównać, położyć drugi placek i lekko docisnąć. Schłodzić. Najlepiej kroić nożem z piłką.


      Pani Czarnoleska w migdałach

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (17) Pokaż komentarze do wpisu „Pani Czarnoleska w migdałach”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      wtorek, 28 czerwca 2011 19:02
  • środa, 04 maja 2011
    • Tort korzenny z kremem z białej czekolady i wiśniami

      Wczoraj organizowaliśmy dla rodziny przyjęcie z okazji trzecich urodzin naszego Julka. Na tę okazję upiekłam ten właśnie tort. Przepis zrodził się w głowie już jakiś czas temu. W ostatniej chwili dodałam aromat korzenny i tort nabrał charakteru. Trochę bałam się kremu z białą czekoladą, ale pięknie zastygł na torcie w lodówce.


       Tort korzenny z kremem z białej czekolady i wiśniami

      Składniki na 1 biszkopt (należy upiec dwa):

      3 duże jajka

      szczypta soli

      2 łyżki oleju

      łyżka soku z cytryny

      ½ szklanki mąki

      ¼ szklanki kakao

      1 płaska łyżeczka proszku

      ½ szklanki drobnego cukru

      płaska łyżeczka przyprawy korzennej

      Nasączenie:

      ½ szklanki gorzkiej kawy z trzema łyżkami likieru amaretto

      Krem:

      1 l śmietany 36%

      300 g białej czekolady

      słoik dobrego dżemu wiśniowego

      2 łyżki wiórków kokosowych

      ok. 50 g płatków migdałowych

      oraz 12 kulek rafaello


      Tort korzenny z kremem z białej czekolady i wiśniami

       

      Czekoladę połamać, stopić w garnuszku nad parą. Ostudzić, ale nie doprowadzić do ponownego zastygnięcia.

      Mąkę przesiać z kakao, przyprawą korzenną i proszkiem. Białka oddzielić od żółtek. Zimne białka ubić ze szczyptą soli, powoli wsypywać cukier. Miksując, dodać po jednym żółtku. Wlać sok z cytryny, następnie olej. Powoli dodawać suchą mieszankę, mieszać delikatnie łyżką. Wylać na spód tortownicy (średnica - 26 cm) wyłożonej papierem do pieczenia lub wysmarowanej tłuszczem i posypanej bułką tartą. Piec 20-25 minut w temperaturze 170oC.

      W ten sam sposób upiec drugi placek.

      Z obu placków zdjąć papier. Ostudzić. Nasączyć kawą z amaretto. Posmarować wierzchy obu placków dżemem.

      Zimną kremówkę ubić, połączyć z przestudzoną czekoladą.

      Na jeden placek wyłożyć 1/3 kremu, ułożyć drugi placek dżemem na wierzch, lekko docisnąć. Na nim rozsmarować 1/3 kremu, resztą posmarować boki. Wierzch tortu posypać wiórkami czekoladowymi, a boki płatkami migdałów. Na brzegach ułożyć kuleczki rafaello. Tort dobrze schłodzić.


      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (16) Pokaż komentarze do wpisu „Tort korzenny z kremem z białej czekolady i wiśniami”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      środa, 04 maja 2011 19:04
  • czwartek, 28 kwietnia 2011
    • Mazurek czekoladowo-wiśniowo-orzechowy

      Dziś jeszcze wielkanocnie, bo przecież akcja kulinarna Mirabelki jeszcze trwa...

      Po dwóch nieudanych próbach mazurkowych w końcu udało mi się zrobić ten. Tym razem obchodziłam się delikatnie z kruchym upieczonym ciastem i nie naraziłam go na urazy :) Zjedliśmy go szybko, bo to bardzo płaskie ciasteczko...

      Mazurek czekoladowo-wiśniowo-orzechowy 

      Składniki:

      1 szklanka mąki pszennej pełnoziarnistej

      2/3 szklanki mąki pszennej tortowej lub krupczatki

      3 łyżki kakao

      ½ szklanki ciemnego brązowego cukru

      3 żółtka

      100 g masła

      2-3 łyżki kwaśnej śmietany

      2/3 słoika dżemu wiśniowego

      6 kulek Ferrero Rocher

      ½ tabliczki mlecznej czekolady

      ½ szklanki słodkiej śmietanki

      całe orzechy laskowe i płatki migdałowe do dekoracji

      Mąki wymieszać z cukrem i kakao, dodać posiekane masło, żółtka i śmietanę i szybko zagnieść ciasto. Schłodzić ok. pół godziny, następnie rozwałkować na dnie dużej prostokątnej blachy. Piec 25 minut w temperaturze 180oC.

      Na ostudzonym placku rozsmarować dżem. Ferrero Rocher rozkruszyć, włożyć do garnuszka z grubym dnem, dodać połamaną czekoladę i wlać śmietankę. Podgrzewać do rozpuszczenia i wymieszania składników, nie gotować. Masę rozlać na dżemie, posypać o rzechami i płatkami migdałów.


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (12) Pokaż komentarze do wpisu „Mazurek czekoladowo-wiśniowo-orzechowy”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      czwartek, 28 kwietnia 2011 19:35
  • piątek, 04 lutego 2011
    • Staromodne ciasteczka bananowe z dżemem

      Leci mi ta zima i bardzo się cieszę z tego powodu. Tęsknię do wiosennych spacerów i wypatrywania tego co w trawie piszczy... Mój optymizm mnie ostatnio zadziwia. Ale ileż się można smucić i pielęgnować złe myśli.... Wróciłam dawna ja, potrafiąca się cieszyć z drobnostek i pełna zapału do codziennych obowiązków. Rano jeszcze trudno wstać z łóżka, ale są soboty i niedziele, kiedy mogę rozkoszować się zapachem poduszki...

      Wczoraj znów śniłam o motylach. Białe z czerwonymi oczkami. Nie uciekały, poddawały się obiektywowi aparatu... W senniku jest napisane, że motyl oznacza metamorfozę, zmianę w życiu. Wierzę, że to przeobrażenie na lepsze...

      A małym szczęściem może być też słodkie, urocze ciasteczko, którym można obdarować najbliższych...

      Przepis na staromodne ciasteczka bananowe z dżemem znalazłam na blogu Book Me a Cookie. Smaczne, z miłym bananowym aromatem, ale bardziej zachwyciły moich domowników i koleżanki niż mnie. Z tej porcji ciasta wyszło mi 16 zamiast podanych 30. Ciasto jest dość lepkie i może sprawiać trudność przy formowaniu kuleczek. Za to dżem jest miłym dodatkiem i bardzo tutaj pasuje...

      Staromodne ciasteczka bananowe z dżemem

      Składniki na 30 sztuk:
      125 g masła lub margaryny
      30 g cukru
      1 żółtko
      190 g mąki ziemniaczanej + jeśli trzeba do podsypywania
      1 duży dojrzały banan (najlepiej bardzo dojrzały)
      dżem lub powidła

      Przygotowanie:
      Utrzyj masło lub margarynę z cukrem na gładką, puszystą masę. Dodaj żółtko, mąkę ziemniaczaną i rozgniecionego wcześniej widelcem banana. Dokładnie wymieszaj łyżką lub łopatką.
      Utocz z ciasta niewielkie kuleczki (wielkości mniej więcej małych orzechów włoskich). Ułóż na blasze wyłożonej pergaminem, każda lekko spłaszcz i zrób pośrodku wgłębienie. Wypełnij je dżemem. Wstaw do piekarnika nagrzanego do 175 stopni C, piecz w środkowej części przez 15 minut.

      Staromodne ciasteczka bananowe z dżemem

      Staromodne ciasteczka bananowe z dżemem

  • wtorek, 21 września 2010
    • Sernik czeski

      Ciasto przepyszne, kompozycją przypominające popularną Izaurę lub Cielaczka, jednak prostsze w wykonaniu, bo zrobione bez użycia prądu (oprócz procesu pieczenia, bo piekarnik mam na prąd, co bardzo sobie chwalę). Recepturę znalazłam na blogu Ewelajny, bardzo pięknym blogu, bo urozmaiconym zdjęciami przyrody. Cieszę się, że są w kulinarno-blogowym świecie osoby, które nie rozstają się z aparatem także poza swoim kuchennym królestwem...

      W nawiązaniu do retro kwiatów Ewelajny dodaję nieco retro architektury i pelargonie. Zgadnijcie jakie miasto przedstawiają fotografie. Czekam na propozycje... a teraz już sernik...

      Sernik czeski

      Na ciasto:
      2 szkl. mąki
      1/2 szkl. cukru
      2 łyżki kakao
      2 łyżki ciemnego dżemu
      łyżeczka sody
      łyżeczka proszku do pieczenia
      2 jajka
      1 szkl. mleka
      1 szkl. oleju

      Wszystkie składniki dobrze wymieszać łyżką drewnianą, później zmiksować (miksowanie pominęłam i nic się nie stało).
      Klasyczną formę wysmarować masłem i posypać mąką, albo bułką tartą bądź wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto wylać na blachę.

      Na twaróg:
      1/2 kg twarogu
      1/2 margaryny Palmy (dałam 125 g masła)
      3 żółtka + osobno białka ubite na sztywną pianę (ubiłam trzepaczką ze szczyptą soli)
      3 łyżki mąki ziemniaczanej (dałam dwie)
      cukier waniliowy (3 łyżeczki domowego)
      pół szkl. cukru
      sok z jednej cytryny i skórka z niej starta (pominęłam)

      Pałką, tłuczkiem (użyłam tłuczka do ziemniaków) utrzeć dokładnie twaróg z masłem. Dodać żółtka. Dodać mąkę, cukier i cukier waniliowy. Wymieszać. Na koniec dodać pianę z białek i delikatnie ją wmieszać. Przygotowaną masę nakładać łyżką w kształcie kopczyków na surowe ciasto. Piec 45 minut w temperaturze 200 stopni.

      Sernik czeski

      * moje modyfikacje podałam w nawiasach

      Jakie to miasto?

      Jakie to miasto?

      Jakie to miasto?

      Jakie to miasto?

      Jakie to miasto?

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (21) Pokaż komentarze do wpisu „Sernik czeski”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      wtorek, 21 września 2010 19:44
  • poniedziałek, 20 września 2010
    • Tort migdałowo-pomarańczowo-mandarynkowy

      Od dawna intrygowało mnie połaczemnie migdałów i pomarańczy. Migdały i wszystko co migdałowe uwielbiam nie od dziś... wiedzą to Ci, którzy regularnie tu zaglądają...

      Nadarzyła się niedawno okazja, by upiec tort, szóste urodziny mojego starszego kawalera. Dlatego wymyśliłam na ten okazję ten tort.

      Pomarańczowy biszkopt i migdałowa beza, przełożone dżemem z pomarańczy, migdałową masą, mandarynkami oraz ciasteczkami Amaretti. Do dziś czuję ten wyjątkowy słodko-gorzki smak...

      Tort migdałowo-pomarańczowo-mandarynkowy

      Tort migdałowo-pomarańczowo-mandarynkowy

      Biszkopt pomarańczowy: 4 jajka, 3/4 szklanki mąki pszennej tortowej, 1 opakowanie kisielu pomarańczowego bez cukru, 3/4 szklanki drobnego cukru, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 1 łyżka oleju, szczypta soli, 2-3 krople olejku pomarańczowego.

      Masa migdałowa: 0,75 l mleka, 3 żółtka, 1 niepełna szklanka cukru, 2 łyżeczki cukru migdałowego Delecta, 2 łyżki mąkli pszennej, 2 łyżki mąki ziemniaczanej, 400 g masła, 2 puszki mandarynek w syropie, opakowanie ciasteczek Amaretti, mały słoik dżemu lub konfitury pomarańczowej ze skórką.

      Beza migdałowa: 6 białek, szklanka cukru, płaska łyżeczka cukru migdałowego, 2 łyżki mąki ziemniaczanej, 200 g płatków migdałowych (3/4 zmielonych).

      Najpierw ugotować budyń. Z mleka odlać 2/3 szklanki, dodać mąki oraz żółtka i dobrze rozprowadzić, by nie było grudek. Resztę mleka zagotować. Wsypać cukry i wlać zimny budyń, cały czas mieszająć (robię to zawsze drewnianą mątewką, którą wcześniej rozprowadzam mąki w mleku). Po zgęstnieniu budyniu, odstawić do zupełnego wystudzenia.

      Biszkopt: Żółtka oddzielić od białek. Mąkę wymieszać z kisielem i proszkiem do pieczenia w osobnej misce. Zimne białka ubić na sztywno ze szczyptą soli. Dodawać porcjami cukier i żółtka, ciągle ubijając. Wlać olej, zapach pomarańczowy, wymieszać. Wyłączyć mikser, wsypać suche składniki delikatnie połącząć z masą jajeczno-cukrową. Wylać na okrągłą tortownicę (26-27 cm) wyłożoną papierem i piec w temperaturze 170oC ok. 30 minut (do suchego patyczka). Wyjąć i upuścić z wysokości 60 cm na podłogę. Ostudzić. Zdjąć papier z lekko ciepłego biszkoptu.

      Beza migdałowa: 3/4 płatków migdałowych zmielić (blenderem). Zimne białka ubić na sztywno ze szczyptą soli, wsypać cukier, cukier migdałowy, ubijać do rozpuszczenia cukrów. Wsypać mąkę ziemniaczaną i delikatnie wymieszać łyżką. Następnie dodać migdały (zmielone i płatki) i jeszcze raz dobrze wymieszać. Wylać do tej samej tortownicy, w której był pieczony biszkopt (wcześniej wyłożyć ją papierem) i piec w temperaturze 160oC około 25-30 minut. Wyjąć, potraktować jak pomarańczowy i wystudzić. W trakcie studzenia zdjąć papier.

      Masa i przełożenie tortu: Miękkie masło utrzeć. Dodawać po łyżce zimnego budyniu. Dobrze połączyć. Biszkopt ułożyć na spodzie tortownicy (bez obręczy) lub na płaskim talerzu. Można nasączyć sokiem pomarańczowym. Posmarować połową dżemu pomarańczowego. Następnie cienko posmarować kremem. Mandarynki odsączyć z soku, sok zachować. 2/3 owoców wyłożyć na krem (można przekroić cząstki na pół). Znów posmarować cienko kremem. 2/3 ciasteczek amaretti moczyć po kilkanaście sekund każde w syropie z mandarynek i ułożyć jako kolejną warstwę. Znów posmarować cienko kremem. Bezę migdałową od spodu posmarować resztą dżemu i położyć na kremie. Resztą kremu posmarować wierzch (bezę) oraz boki tortu. Na brzegach ułożyć naprzemian ciasteczka (bez namaczania) z cząstkami mandarynek. Środek i boki udekorować płatkami migdałów. Schłodzić kilka godzin przed podaniem...

      Tort migdałowo-pomarańczowo-mandarynkowy

      Tort migdałowo-pomarańczowo-mandarynkowy

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (9) Pokaż komentarze do wpisu „Tort migdałowo-pomarańczowo-mandarynkowy”
      Tagi:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 20 września 2010 07:06
  • sobota, 18 września 2010

Kalendarz

Grudzień 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31

Wyszukiwarka

Tagi

Autorzy

Kanał informacyjny





Skrzynka pocztowa Napisz do mnie






Akcja: Nie kradnij zdjęć!

Durszlak.pl

Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów

Katalog Smaków - Przepisy kulinarne na każdą okazję i wyszukiwarka przepisów Odszukaj.com - przepisy kulinarne

myTaste.pl

Przepisy Na - katalog kulinarny

zobacz moją galerię na mniamspinka.pl


Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl

rondel



zBLOGowani.pl




banner przepis miesiaca




Darmowe fotoblogi

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...