Malinowa czerwień

Wpisy

  • poniedziałek, 03 sierpnia 2009
    • Wpis bez tytułu

      Zmieniłam fryzurę, po paru latach... Niby niewielka zmiana, ale zawsze jakaś.... Urlop mija, półmetek za mną. Miki trochę chorował, więc jeszcze nigdzie nie wyjeżdżaliśmy. Jest plan, aby w środę wyskoczyć nad Zalew w Solinie. Miki nie widział jeszcze takiej wody. Choć widział morze. Nadrobiłam też zaległości czytelnicze. Katarzyny Grocholi TRZEPOT SKRZYDEŁ, Magdaleny Kordel 48 TYGODNI. Teraz połykam Monikę Szwaję, a dokładnie jej ZAPISKI STANU POWAŻNEGO. Zupełnie nie idzie mi pieczenie ciast. A raczej ich jedzenie... Z malinami i ananasem jedliśmy ponad tydzień.

      A to ja jeszcze wczoraj:

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 03 sierpnia 2009 15:32
  • piątek, 24 lipca 2009
    • A lato ucieka...

      aksamitki i nagietki

      Już wkrótce zostawię na jakiś czas sprawy biurowe i pomyślę o odpoczynku. Wyśpię się, wypięknię i poszaleję. W kuchni i na łonie natury... Podglądać będę przyrodę i podziwiać najbliższe krajobrazy. Odwiedzę, tych których dawno nie widziałam i przez chwilę oderwę się od codzienności. Trwaj wypoczynku, boś potrzebny jak woda do życia!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      piątek, 24 lipca 2009 13:29
  • sobota, 27 czerwca 2009
    • Moje pasje

      Najgorsze jest to, że nie mogę znaleźć czasu na pisanie. Codzienność nie pozwala mi na to. Kiedyś byłam osobą mocno bujającą w obłokach. Teraz nie poznaję tamtej siebie. Wiele rzeczy z przeszłości zmieniłabym, mając tę wiedzę i tę osobowość, którą mam dzisiaj. A 15 lat temu... nie uwierzyłabym, że nastąpią we mnie takie zmiany. O wiele bardziej przyziemna niż wtedy. Praktyczna, ogarniająca wiele tematów naraz i zarządzająca (z sukcesem, mam nadzieję).

      Swoje nieprzyziemne patrzenie na świat wykorzystuję w inny sposób. Kolory widać na moich zdjęciach, a zapach i smak w mojej kuchni. Poczułam bakcyla do kulinarnych szaleństw gdzieś na trzecim roku studiów. I jestem samoukiem. Choć wiele kulinarnych sztuczek pewno zakodowałam w domu. Szkoda, że nikt we mnie nie wierzył. Teraz mój Tato jest moim  wychwalcą w tej dziedzinie. No i może jeszcze kilka osób z rodziny. Zawsze uwielbiałam rozkoszować się jadłem. Co widać na zdjęciach z dzieciństwa i ze studiów. Kiedyś tym w rodzinnym domu. Teraz głównie tym własnej kreacji.

      Moja nowa frajda to fotografowanie. Czasem wyjdzie mi coś ładnego. Brakuje na pewno wiedzy ze sztuki fotografowania. Pokładam jedynie nadzieję w przyzwoitym aparacie fotograficznym i liczę na łut szczęścia.

      A miłość, ta to dopiero ma inny wymiar. Kiedyś o tym napiszę...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      sobota, 27 czerwca 2009 16:41
  • niedziela, 21 czerwca 2009
    • Ciągle pada...

      Niedziela. Cały dzień padało i nadal pada. A jutro zaczyna się najdłuższy tydzień w pracy w całym roku. Najchętniej wzięłabym urlop na telefon, ale muszę coś dokończyć. Ciasto było super, tylko następnym razem dodam mniej mąki. Maluchy już zmęczone, manifestują to tak, że mój system nerwowy zaraz tego nie wytrzyma. A zaczęłam czytać Agencję Złamanych Serc. Szkoda, że mam tak mało wolnych chwil na czytanie...

      Na pocieszenie jeden ze słonecznych dni kończącej się wiosny:

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      niedziela, 21 czerwca 2009 20:23
  • sobota, 20 czerwca 2009
  • środa, 27 maja 2009
    • Powitanie

      Dzisiaj, 27 maja 2009 roku założyłam blog. Jaka będzie jego treść? Tego nie wiem nawet ja. Ja czyli Patrycja. Pati. Lat 30 i odrobina. Matka dwóch synów. Żona. Szczęśliwa i spełniona. Tak mi się wydaje. Niedosyt zostawiam na to, by stworzyć jakąś treść. Dzień po dniu... miesiąc po miesiącu...

      Dzisiejszy dzień ma się ku końcowi.  Niby taki sam jak wczorajszy. Ale na pewno inny. Zastanawiam się czy moje złe samopoczucie to nie jest przypadkiem początek migreny czy tylko meteopatia. Za oknem nieprzyjemnie jak w piosence Maanamu...

      Ciągle pada...

       

      Są jednak dobre rzeczy. Koleżanka urodziła swoją Lenkę. Mała Lenką już była odkąd ukazała swe kobiece oblicze podczas badania USG. Od dziś kumpela jest podwójną mamą jak ja. Tylko u mnie męska drużyna. Może to i dobrze. Jestem dumna ze swoich mężczyzn.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      środa, 27 maja 2009 19:31

Kalendarz

Listopad 2018

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    

Wyszukiwarka

Tagi

Autorzy

Kanał informacyjny





Skrzynka pocztowa Napisz do mnie






Akcja: Nie kradnij zdjęć!

Durszlak.pl

Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów

Katalog Smaków - Przepisy kulinarne na każdą okazję i wyszukiwarka przepisów Odszukaj.com - przepisy kulinarne

myTaste.pl

Przepisy Na - katalog kulinarny

zobacz moją galerię na mniamspinka.pl


Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl

rondel



zBLOGowani.pl




banner przepis miesiaca




Darmowe fotoblogi

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...