Malinowa czerwień

Wpisy

  • poniedziałek, 04 stycznia 2010
    • Zapiekanka z kapusty

      Pyszna kapusta w wydaniu zapiekanym. Proste, ale bardzo smaczne danie. Malutką główkę należy pokroić na części i obgotować z odrobiną przyrawy warzywnej. Na patelni szklimy posiekaną cebulę ze startą marchewką. Miękką kapustę siekamy byle jak i wrzucamy do cebuli z marchewką. Wsypujemy kminek, dolewamy bulion z kapusty, tak by przykryło całość i dusimy do odparowania płynu. Następnie wlewamy kilka łyżek kwaśnej śmietany i jeszcze chwilę dusimy, przyprawiamy pieprzem i odrobiną soli. Na osobnej patelni podsmażamy pokrojony boczek, pod koniec smażenia wsypujemy łyżeczkę majeranku. W naczyniu żaroodpornym łączymy warzywa z boczkiem. Do zapiekanki można dorzucić dużą garść ugotowanego al dente makaronu razowego (najlepiej świderki). Wierzch zapiekanki posypujemy startym żółtym serem i przykrywamy folią, by ser za bardzo nie wysechł. Pieczemy ok. 30 minut w temp. 170oC.

      Zapiekanka z kapustą

      Zapiekanka z kapustą

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 04 stycznia 2010 09:24
  • czwartek, 31 grudnia 2009
  • środa, 30 grudnia 2009
    • Sernik mokka z brzoskwiniami

      Sernik mokka z brzoskwiniami

      Od rana zachwycam się z koleżanką smakiem tego sernika. Ciasto jest jeszcze bardzo chrupiące i sernik ciężko się kroi, bo pieczone było wczoraj wieczorem i nie namokło od sera. Ja - miłośniczka kawy, już wczoraj rozkoszowałam się jego aromatem, próbując wcisnąć nos w szpary piekarnika. Jestem ciekawa, czy po przyjściu do domu nadal będzie się unosił zapach pierników na choince czy jednak zdominuje go aromat kawy...

      Przepis jest świetny. Jak zawsze na Dorotkę i Jej Wypieki można liczyć... Receptura na to cudo jest tu.

      Upiekłam ten sernik z podwójnej porcji w dużej 27 cm tortownicy. Ledwo go w niej zatrzymałam. Następnym razem upiekę go, by uniknąć stresu, w prostokątnej blasze. Zamiast gruszek (podanych w oryginale), dałam brzoskwinie z puszki.

      Składniki na podwójną porcję:

      Ciasto mokka:

      250 g masła

      500 g mąki (ok. 3 szklanki)

      160 g cukru (dałam puder)

      2 jajka

      12 płaskich łyżek kawy cappuccino (proszku)

      2 łyżki kakao

      szczypta soli

      2 łyżeczka proszku do pieczenia

      dodałam jeszcze łyżeczkę cukru migdałowego

      Masło stopić, wsypać cappuccino, wymieszać, przestudzić. Mąkę, kakao i proszek do pieczenia przesiać na stolnicę, dodać jajka, cukier, sól, ostudzone masło z kawą, zagnieść ciasto. Jest dość lepkie, ale takie ma być. Podzielić na trzy części. Uformować kule, zawinąć w folię i włożyć do zamrażarki na 2 godziny.

      Masa serowa:

      1 kg zmielonego twarogu (u mnie jak zawsze President)

      6 jajek

      200 g cukru

      250 g masła

      oraz kilka połówek brzoskwiń, najlepiej z puszki (w oryginale świeże gruszki)

      Miękkie masło utrzeć z cukrem. Ucierając dodawać żółtka i twaróg. Białka ubić, powstałą pianę wymieszać delikatnie z masą serową.

      Formę wyłożyć papierem Na dno zetrzeć jedną część zamrożonego ciasta. Lekko docisnąć. Drugą zetrzeć na boki tortownicy i też docisnąć (jeśli pieczemy w prostokątnej blasze to ciasto dzielimy na pół (góra i dół). Wylać masę serową. Na masę wyłożyć pokrojone w grubą kostkę owoce, zetrzeć drugą część ciasta.

      Piec około 70-80 minut w temperaturze 180ºC.

      Sernik mokka z brzoskwiniami

      Sernik mokka z brzoskwiniami

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Sernik mokka z brzoskwiniami”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      środa, 30 grudnia 2009 08:14
  • wtorek, 29 grudnia 2009
    • Grudniowe sałatki

      Ostatnio nie miałam pomysłów na sałatki. Postanowiłam jednak przełamać się i stworzyć przepisy, które będą rozkoszą dla podniebienia i zachwycą mnie na tyle, abym mogła je powtórzyć. Sałatka z pomarańczą smakowała tylko mi i, o dziwo, mojemu 20-miesięcznemu synkowi. Drugi, pięcioletni, odwrócił głowę w drugą stronę. Mąż, niestety, też nie zapałał miłością. Bo na słodko. I w dodatku z pomarańczą. Ja jednak lubię takie połączenia słodko-słone i dla mnie sałatka była bardzo dobra.

      Sałatka z kurczakiem i pomarańczą

      1 filet z kurczaka obsmażony w przyprawie z dodatkiem curry

      1 woreczek ryżu długoziarnistego lub parabolicznego

      1 jabłko pokrojone w kostkę

      garść suszonych śliwek pokrojonych w paski

      garść orzechów laskowych

      1 wyfiletowana pomarańcza pokrojona w kosteczkę

      natka pietruszki

      pieprz, sól, szczypta cynamonu

      3 łyżki gęstego majonezu

      Wszystkie składniki wymieszać, schłodzić przed podaniem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      wtorek, 29 grudnia 2009 09:51
    • Likier kawowo-czekoladowy

      Tak mi posmakował likier kawowy z masą krówkową, że postanowiłam zrobić go jeszcze raz. Tym bardziej, że jest ku temu okazja. Sylwester!!!! W moim osiedlowym sklepie zostały jedynie na półce masy krówkowe kakaowe. Pomyślałam, czemu nie? I tak oto powstał likier czekoladowo-kawowy.

      Likier czekoladowy

      gotowa masa krówkowa kakaowa

      1/2 litra wódki

      250 ml mleka skondensowanego

      2 łyżeczki  kawy rozpuszczalnej rozpuszczonej w niewielkiej ilości wrzątku i ostudzonej.

      Składniki zmiksować, przelać do dużej litrowej butelki lub karafki. Trzymać najlepiej w lodówce.

      Likier czekoladowy

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      wtorek, 29 grudnia 2009 08:55
  • czwartek, 24 grudnia 2009
  • środa, 23 grudnia 2009
    • Sernik piernikowy z niesfornymi piernikami

      Sernik piernikowy z pierniczkami


      Zachciało mi się sernika piernikowego i koniecznie z pierniczkami w środku. Pierniczki jednak nie chciały pozostać w środku masy i wypłynęły na wierzch. Nie będę wnikać w prawa fizyki i dociekać dlaczego mój sernik jest inny od pozostałych. Masa była rzadka, więc pewno dlatego. Zafundowałam piernikom Karaiby zamiast sauny, a sama zabrałam się jeszcze do przygotowywania tortu na Boże Narodzenie, ale przez cały czas zastanawiałam się, czy sernik będzie jadalny. Efekt wizualny jest nietypowy, ale na szczęście smak pełen pozytywnych, niespodzianek... miodowo-rumowy. Dziękuję Dorotus76 za przepis, z którego skorzystałam nieco go modyfikując.

      Sernik piernikowy

      Spód zrobiłam swój: 1 szklanka mąki pszennej, 1/2 szklanki mąki żytniej żurkowej, 4 łyżki ciemnego brązowego cukru, 1 łyżka przyprawy do piernika, ok. 100 g stopionego masła, 1 małe jajko, 1/2 szklanki drobno posiekanych orzechów włoskich.

      Wszystkie składniki wymieszać i wyrobić ciasto. Wylepić nim dno tortownicy. Moja jest duża, 27 cm, ale to przecież wypiek świąteczny, dla dużej rodziny.

      Masa serowa: 1 kg sera President, 100 g masła, 1 szklanka płynnego miodu, 3/4 szklanki ciemnego brązowego cukru, 5 jajek, 2 łyżki mąki pszennej, aromat rumowy do smaku, ok. 500 g piernikw w czekoladzie (dałam śliwkowe).

      Składniki masy zmiksować. Wylać na ciasto połowę masy, ułożyć pierniki i wylać resztę masy. Próbować zatrzymać pierniki w środku, ale jeśli i tak wypłyną, to nie przejmować się i włożyć sernik do piekarnika do upieczenia. Temperatura: 180oC. Czas - u mnie 1,5 godziny.

      Sernik piernikowy


      Sernik piernikowy z pierniczkami

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      środa, 23 grudnia 2009 15:06
    • Tort czekoladowo-orzechowo-kawowy z aromatem pomarańczy

      Tort czekoladowo-orzechowo-kawowy

      Ciasto I: 3,4 szklanki mielonych orzechów włoskich, 100 g orzechów włoskich posiekanych, 1/2 szklanki mąki, 5 dużych jajek, niepełna szklanka cukru, 16 g cukru waniliowego, 1/2 łżeczki sody, łyżka octu, 1/2 startej tabliczki gorzkiej czekolady.

      Masa I: ok. 6 łyżek Nutelli, 300 g miękkiego masła, 1/2 szklanki kakao, kileliszek wódki, odrobina aromatu pomarańczowego (niekoniecznie).

      Ciasto II: 1/2 szklanki kakao, 3/4 szklanki mąki, 1/2 łyżeczki sody, 5 jajek, 3 łyżki oleju, 1 łyżka octu, niepełna szklanka cukru, 1/2 łyżeczki sody.

      Masa II: duży budyń o smaku capuccino na 0,75 l mleka, niepełna szklanka cukru, 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej, 300 g masła, kieliszek wódki, 0,5 l mleka.

      Poza tym: 1 słoik konfitury pomarańczowej ze skórką, wódka i sok do nasączenia biszkoptów, orzechy, starta czekolada i smażona skórka pomarańczy do dekoracji.

      Ciasto I: Wymieszać wszystkie sypkie składniki. Białka oddzielić od żółtek i ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Wsypać cukier i cukier waniliowy, ubijać do jego rozpuszczenia. Wlać żółtka, ocet i olej. Wsypać suche składniki i dobrze wymieszać. Wylać na dużą blaszkę wyłożoną papierem do wypieków. Piec ok. 30 min. w temp. 170oC. Po wystudzeniu ostroożnie usunąć papier.

      Ciasto II: Wykonać podobnie jak ciasto I. Piec w tej samej blaszce. Wystudzić i zdjąć papier.

      Masa I: miękkie masło utrzeć z Nutellą, kakao, wlać alkohol, dodać aromat.

      Masa II: Z 0,5 l mleka odlać 1/2 szklanki, dobrze wymieszać. Resztę mleka zagotować, wsypać cukier i kawę, rozpuścić i cały czas mieszająć powoli wlewać rozpuszczony budyń. Zagotować, zdjąć z ognia i wysyudzić zupełnie. Utrzeć z miękkim masłem i spirytusem.

      Ciasto czekoladowe nasączyć drinkiem pomarańczowym (pó na pół z alkoholem). Posmarować 1/2 słoika konfitury, wyłożyć masę czekoladową. Następnie przykryć masę ciastem czekoladowym, nasączyć drinkiem i posmarować resztą konfitury i masą kawową. Udekorować czekoladą, orzechami ki skórką z pomarańczy. Dobrze schłodzić.

      Tort czekoladowo-orzechowo-kawowy

      Tort czekoladowo-orzechowo-kawowy

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      środa, 23 grudnia 2009 14:37
  • niedziela, 20 grudnia 2009
  • wtorek, 15 grudnia 2009
    • Sernik z domowym likierem kawowym

      Sernik z domowym likierem kawowym

      Ostatnią szklankę likieru kawowego wykorzystałam do sernika. Przepisy miałam dwa. Pierwszy ze strony Moje Wypieki, drugi z blogu Kuchnia Ireny i Andrzeja. Skorzystałam z obydwu, zmieniając nieco według własnego uznania.

      Przy okazji odkryłam, że zamiast kroić czekoladę na kawałki można pokruszyć czekoladowego Mikołaja. Prosto, szybko i wygodnie. Figurka czekoladowa musi być jednak dobrej jakości, czyli znanej firmy. Moja miała 60 g.

      Sernik wyszedł mokry, choć nie piekłam go w kąpieli wodnej i z wierzchu był przyrumieniony. Smak kawy średnio wyczuwalny, choć dosypałam jeszcze łyżeczkę kawy rozpuszczalnej do masy. Myślę, że sernik zawdzięcza swój smak przede wszystkim alkoholowi.

      Jednym kawałkiem zasłodziłam się na cały dzień. A kawę tego dnia piłam już bez cukru. Polecam, choć chyba wolę sernik z likierem amaretto...

      Spód: 250 g ciasteczek digestive w czekoladzie (moje były w mlecznej, więc dodałam łyżeczkę kakao), 100 g stopionego masła.

      Tortownicę i jej boki szczelnie wyłożyłam folią aluminiową. Ciasteczka zmieliłam w malakserze, dodałam masło i kakao. Wylepiłam spód tortownicy o średnicy 27 cm, ale może być nieco mniejsza. Podpiekłam 6 minut w temp. 180oC. Schłodziłam.

      Masa serowa: 500 g sera śmietankowego President 8% tł., 250 g tłustego twarogu, 250 g Mascarpone, 1 szklanka cukru (można dać mniej), 3/4 szklanki domowego likieru kawowego z tego przepisu, 1-2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej rozpuszczonej w odrobinie wrzątku, 4 jajka, 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego, 60 g pokruszonego Mikołaja z czekolady

      Utarłam w malakserze twaróg, dodałam pozostałe sery, cukier i jajka, na końcu wlałam likier, kawę i ekstrakt. Wylałam masę na spód ciasteczkowy, wsypałam kawałki czekolady i delikatnie wymieszałam. Piełam aż 1,5 godziny w temp. 180oC. Górę można przykryć folią aluminiową. To zabezpieczenie przed zbytt szybkim brązowieniem wierzchu. Sernik jest z tych opadających. Można pokusić się o studzenie w piekarniku, ale mój i tak opadł.

      Wykończenie: 500 ml śmietanki min. 30%, 2 usztywniacze do śmietany, 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej i 4 łyżeczki cukru rozpuszczone w odrobinie wrzątku i ostudzone, pokuszona czekolada do dekoracji (u mnie dzwoneczek i posypka czekoladowa).

      Dobrze schłodzoną śmietankę ubić z usztywniaczami, wlać płyn kawowy i dobrze wymieszać lub zmiksować na małych obrotach. Wyłożyć na przestudzony sernik, udekorować pokruszoną czekoladą.

      Przed dekoracją sernik wyglądał tak:

      Sernik z domowym likierem kawowym

      Zaglądamy do środka:

      Sernik z domowym likierem kawowym

      Przedostatni kawałek:

      Sernik z domowym likierem kawowym

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      wtorek, 15 grudnia 2009 09:17
  • piątek, 11 grudnia 2009
    • Sernik migdałowy z polewą toffi

      Miłość do migdałów i migdałowych aromatów rozkwitła od kiedy po raz pierwszy upiekłam ten sernik. Przepis powstał na podstawie przepisu Doroty z Moje Wypieki. Zmieniłam jednak proporcje, zamiast ciasteczkowego spodu, robię swój półkruchy migdałowy, a sernik polewam masą krówkową i dopiero potem posypuję płatkami migdałów. Poza tym piekę go na dużej prostokątnej blasze z 1,5 kg sera President, czyli z trzech opakowań. Na tortownicę o średnicy 27 cm potrzeba 1 kg.

      Sernik jest delikatny, aromatyczny, mokry, po prostu wspaniały.

      Sernik migdałowy z polewą toffi

      Sernik migdałowy z polewą toffi

      Ciasto: 2 szklanki mąki, 1/2 szklanki mielonych migdałów, 1 kostka masła, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, 3/4 szklanki cukru pudru, 1 jajko, cukier migdałowy, ewentualnie kilka kropel aromatu migdałowego.

      Masa serowa: 1,5 kg sera (najlepiej President 8% tł.), 6 jajek, puszka mleka skondensowanego słodzonego (nie gotować!), 1/2 szklanki cukru, 1/2 szklanki likieru Amaretto i tyle samo słodkiej śmietanki (przynajmniej 18%), 1 mały budyń śmietankowy bez cukru, kilka kropel aromatu migdałowego (niekoniecznie), 100 g płatków migdałowych uprażonych na suchej patelni.

      Polewa: gotowa masa krówkowa, 100g płatków migdłowych nieprażonych.

      Składniki ciasta szybko zagnieść i schłodzić.

      Utrzeć ser z jajkami i cukrem, wlać mleko, śmietankę i likier oraz budyń. Dobrze zmiksować. Na końcu wsypać płatki migdałowe i dobrze wymieszać.

      Ciastem wylepić spód natłuszczonej dużej prostokątnej blaszki. Na ciasto wylać masę serową. Wstawić do piekarnika nagrzanego do temp. 170-180oC na 1-1,5 godziny. Wierzch można przykryć folią aluminiową, aby sernik za bardzo się z wierzchu nie przyrumienił. Masa ma być na środku dobrze scięta. Wyłączyć piekarnik i wystudzić w nim ciasto. Przestudzony sernik posmarować masą krówkową, którą najlepiej zmiksować, wtedy będzie bardziej płynna. Wierzch posypać nieprażonymi płatkami migdałów. Wstawić do lodówki przynajmniej na kilka godzin.

      Jeśli ktoś chce upiec w dużej tortownicy, to zmniejszamy ilość sera do 1/2 kg i nie dodajemy już cukru. Natomiast spód pozostaje bez zmian, bo ciastem wylepiamy spód i boki tortownicy.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      piątek, 11 grudnia 2009 07:57
  • czwartek, 10 grudnia 2009
    • Czarny kot, sikorki oraz bezlistne drzewa za to z owocami

      Przyczaiłam się na tego kota kilka metrów od mojego bloku. Na szczęście nie wystraszył się czarnego obiektywu mojego aparatu. To zasługa dziesięciokrotnego zoomu optycznego, że udało mi się go złapać w kadrze. Oto on na tle odchodzącej jesieni...

      Czarny kot


      Nie udało mi się tej jesieni sfotografować pomarańczowo-żółtych koron drzew. Rude liście szczelnie przykrywają już tylko zieleń trawy. A lasów w krainie, w której mieszkam jest dużo. Od małego frajdę sprawiało mi szukanie grzybów. Oko miałam niezłe i zapał, tylko kondycję nieco mniejszą. "Tato! Mam, maaaaam!". To była radość z pierwszego znalezionego podgrzybka, Później szukałam jego braciszka. A jak się prawdziwek trafił, to rozpierała mnie duma, taka przez duże d. Po kilku godzinach euforia zamieniała się powoli w zmęczenie i zniecierpliwienie. "Tato, daleko jeszcze do samochodu?". Ojciec chciał mnie nauczyć orientacji w terenie, ale marny był ze mnie uczeń topografii, choć mapy mogłam oglądać godzinami... Oto nasze lasy, drzewa mojego dzieciństwa...


      Lasy mojego dzieciństwa

      Skoro o liściach mowa, a raczej ich braku, to z okna mam teraz taki widok:

      Widok z mojego okna jesienią

      A to widzi z okna moja mama:

      Jarzębina

      Sikorka płochliwa

      I jeszcze mój listopadowy poranek:

      Poranek

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      czwartek, 10 grudnia 2009 18:15
    • Domowy Baileys czyli Likier karmelowo-kawowy

      Domowy Baileys

       

       

       

      Ja, fanka serników, zwłaszcza tych nietradycyjnych jestem częstym gościem bloga Dorotus76. W komentarzach znalazłam przepis na domowy Baileys

       

      Przepis prosty, a jego rezultat doskonały. Ja nieco uprościłam sobie sprawę, wykorzystując gotową masę krówkową i nie gotowałam słodzonego mleka skondensowanego przez 3 godziny.

       

      Teraz przyszła pora na sernik z tymże cudownym alkoholem, którego zostało... już niewiele. Życzę przyjemnych degustacji!

       

      1/2 l wódki

       

      1 puszka gotowej masy krówowej

       

      1/2 szkl. mleka 3,2%

       

      1 kopiata łyżeczka kawy rozpuszczalnej rozpuszczona w odrobinie wrzątku.

      Masę krówkową przełożyć do miski, zmiksować z alkoholem, dodać rozpuszczoną kawę oraz mleko. Przelać do butelki 0,75 l, zakręcić i wstawić do lodówki. Po schłodzeniu można już degustować.

       

      Mój likier stoi już 2 tygodnie i nadal nadaje się do spożycia. Została niepełna szklanka, którą wleję do masy serowej. Sernik podpatrzony, wiadomo - u Doroty!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      czwartek, 10 grudnia 2009 11:05
  • piątek, 04 grudnia 2009
    • Dzień przemyśleń

      Przemijanie Przemijanie

      Dziś uświadomiłam sobie, że życie płynie ostatnio dużo szybciej. Nie tylko widzę to po swoich dzieciach, po nowych zmarszczkach i siwych włosach, bo na zmarszczki nie zwracam uwagi, a o siwulcach przypomina mi dopiero moja fryzjerka, kiedy przychodzę do niej z pięciocentymetrowym odrostem. Upływający czas widzę na starszych ode mnie pokoleniach. I zrozumiałam, że jedno wydarzenie w życiu może nam dodać 20 lat w jeden zaledwie dzień. I przychodzi taka chwila, że nagle wszystko zaczyna być z górki. Czasem ma się wrażenie, że nagle ni stąd, ni zowąd zaczyna wisieć na naszej rodzinie jakaś klątwa. Jedno nieszczęście za drugim, a wtedy tracimy zdrowie i radość z tego, co do tej pory napędzało nasze życie. Czasem nie dotyka nas to bezpośrednio i potrafimy jeszcze jakoś funkcjonować, ale przychodzi chwila zastanowienia. Wówczas to, co materialne zaczyna mieć drugorzędne znaczenie. Zwalniamy tempo, nie przejmujemy się błahostkami, doceniamy najbliższych, zauważamy ich troski i zaczynami żyć z nimi zamiast obok nich. Choroba, nieszczęśliwy zbieg okoliczności wystarczą, żeby zobaczyć wartości, których nie dostrzegamy w tym dziwnym materialnym pędzie...

      Przemijanie

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Dzień przemyśleń”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      piątek, 04 grudnia 2009 21:28
    • Domowa pizza

      Pizza

      Moja pizza jest na grubym cieście, obowiązkowo z zielonymi oliwkami i cebulą. Ciasto zawsze na świeżych drożdżach wyrabiane tylko chwilkę. Rośnie dopiero w piekarniku, za to w wysokiej temperaturze. Jako jedyna w domu lubię pizzę z ananasem, do której obowiązkowo dorzucam wtedy czerwoną paprykę i kukurydzę. Szynka, najlepiej taka z tłuszczykiem to podstawa. Dobre jest też salami. Bardzo ważne są pieczarki, świeże, ale lekko odparowane z wody w mikrofalówce. Tak samo traktuję cebulę.

      Wstyd się przyznać, ale pizza to jedyne danie, które potrafi wykonać mój mąż. Dzięki temu nie odbiera mi tej przyjemności, jaką jest kucharzenie. Ostatnio jednak przyznał, że ja robię lepszą pizzę. Dlatego już dawno nie jadłam obiadu, którego sama nie zrobiłam...

      Pizza

      Do miski wlewam pół szklanki wody i wsypuję pół płaskiej łyżeczki cukru. Dorzucam 4 dag świeżych drożdży i rozpuszczam je w wodzie palcami. Zostawiam w ciepłym miejscu do momentu aż pojawią się na powierzchni płynu pęcherzyki i będzie w misce słychać szum. Wtedy dosypuję kopiatą szklankę mąki, szczyptę ziół, płaską łyżeczkę soli i dwie łyżki oleju lub oliwy. Wyrabiam do momentu, aż ciasto przestanie kleić się do rąk, podsypując jeszcze mąki do miski. Wyrobione ciasto wykładam od razu do formy i od razu smaruję sosem, kładę mięso, pieczarki, zioła, ser, na wierzch cebulę i oliwki. Na wierzch sypię oregano. Wkładam do piekarnika na magiczne 17 minut do temperatury 240oC z funkcją góra-dół. Pizza jest upieczona, kiedy spód jest lekko brązowy.

      A oto pizza dla mojego syna Mikołaja:

      Pizza serduszko dla Mikołaja

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Domowa pizza”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      piątek, 04 grudnia 2009 20:46
  • czwartek, 03 grudnia 2009
  • środa, 02 grudnia 2009
    • Ciasto amerykańskie mocno kakaowe

      Placek znany również pod nazwą "sękaty" znalazłam wiele lat temu w serii "Lubię gotować". Pierwotny przepis jest bardziej cynamonowy (3 łyżeczki cynamonu i 3 kakao zamiast 1/2 szklanki). Ja lubię wersję bardziej czekoladową. To wypiek, który jeszcze lepiej smakuje po kilku dniach. Produkty podane są na dużą prostokątną blachę. Bardzo aromatyczny wypiek na Wigilię, Boże Narodzenie i na chłody. Zwłaszcza wersja z kakao i cynamonem.

      Ciasto amerykańskie mocno kakaowe

      3,5 szklanki mąki, 1/2 szklanki dobrego kakao, 2 płaskie łyżeczki sody, 1,5 szklanki cukru, cukier migdałowy, 2 szklanki oleju, 2 szklanki cukru, 4 duże jabłka, 4 jajka, 1 szklanka bakalii (dałam tylko wiśnie z syropu i posiekane migdały).

      Jajka miksujemy z cukrem i cukrem migdałowym, potem wlewamy olej i nadal mieszając wsypujemy mieszankę mąki, kakao i sody. Na końcu wsypujemy bakalie oraz pokrojone w kostkę jabłka. Wylewamy na blachę wyłożoną pergaminem i pieczemy ok. 1 godziny w temp. 180oC. Po upieczeniu robimy polewę z białej czekolady lub w wersji cynamonowej posypujemy cukrem pudrem.

      Oto wersja upieczona jeszcze latem ze świeżymi wiśniami i polewą z białej czekolady:

      Dzieciaki wsuwały to ciasto, aż im się uszy trzęsły...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Ciasto amerykańskie mocno kakaowe”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      środa, 02 grudnia 2009 16:03
    • Śledzie korzenne z rodzynkami

      Kiedyś podawałam już przepis na moje ulubione śledzie. Postanowiłam je przygotować jeszcze miesiąc przed świętami. Ale za to w świątecznej scenografii. W tym celu ukradłam dwie gałązki z osiedlowej choinki, wracając ze sklepu ze śledzimi, pomarańczą i korą cynamonu, żeby było śledzik miał pięką oprawę. Przepis podaję jeszcze raz.

      Śledzie korzenne z rodzynkami

      Śledzie korzenne z rodzynkami

      70 dag marynowanych filetów śledziowych w oleju

      3 cebule

      pół szklanki rodzynek, najlepiej jumbo

      sok pomarańczowy do namoczenia rodzynek (ok. 3/4 szklanki)

      szczypta przyprawy do piernika

      czarny pieprz

      2 łyżki koncentratu pomidorowego

      olej do usmażenia cebuli (ok. 4 łyżki)

      Śledzie kroimy na kawałki. Rodzynki zalewamy bardzo ciepłym sokiem pomarańczowym, moczymy 15 minut. Cebulę kroimy w półkrążki, szklimy na oleju. Dodajemy rodzynki z sokiem i chwilę dusimy. Na końcu dodajemy koncentrat pomidorowy i przyprawy. Studzimy. Zimny sos mieszamy z kawałkami śledzi. Chłodzimy, aż śledzie nabiorą mocy...

      Śledzie korzenne z rodzynkami

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Śledzie korzenne z rodzynkami”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      środa, 02 grudnia 2009 12:55
    • Tort czekoladowo-orzechowy

      W środku tygodnia tort? I to jeszcze bez żadnej okazji? A dlaczego nie...

      Tort czekoladowo-orzechowy

      Biszkopt mocno czekoladowy: 4 jajka, 1/2 szklanki mąki, 1/2 szklanki kakao, niepełna szklanka drobnego cukru, 3 łyżki oleju, 1 łyżeczka proszku do pieczenia.

      Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli, dodać cukier, następnie żółtka i olej. Dodawać powoli mąkę wymieszaną z proszkiem i kakao. Delikatnie, ale dokładnie wymieszać. Wylać do dużej tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Piec 20-25 mnut w temperaturze 170oC. Po upieczeniu delikatnie zdjąć papier. W podobny sposób upiec biszkopt orzechowy.

      Biszkopt orzechowy: 1/2 szklanki mielonych orzechów włoskich i 1/2 szklanki grubo posiekanych, 1/2 szklanki mąki 2 łyżeczki proszku do pieczenia, 4 duże jajka, 1/2 szklanki cukru, 3,4 startej dowolnej czekolady (ja dałam mleczną z nadzieniem toffi).

      Całe jajka utrzeć z cukrem, wsypać pozostałe składniki i delikatnie wymieszać. Piec w tej samej formie co biszkopt czekoladowy.

      Masa: ok. 400 g serka waniliowego, 200 g miękkiego masła, 1/2 szklanki kakao, cukier puder do smaku (u mnie ok. 1/2 szklanki) oraz dobrej jakości dżem wiśniowy (1/2 słoika).

      Masło ucieramy na puch, ucieramy z serkiem, dodając kakao i cukier puder.

      Tort czekoladowo-orzechowy

      Na wystudzonym biszkopcie czekoladowym rozsmarowujemy dżem, na to wykładamy masę czekoladową i przykrywamy biszkoptem orzechowym. Wierzch najlepiej udekorować polewą czekoladową i posypać pokruszonymi ciasteczkami, np. Amaretti.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Tort czekoladowo-orzechowy”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      środa, 02 grudnia 2009 12:39
    • Kolorowy placek idealny na Boże Narodzenie

      Święta już za trzy tygodnie. I zastanawiałam się jakie ciasta upiec z tej okazji. Na pewno sernik piernikowy według przepisu Doroty. Ale co jeszcze. Niech to będzie słodkość z bakaliami. Najbardziej pasuje mi tutaj ciasto, które znalazłam kiedyś w serwisie Winiary. Nazywa się Kolorowy placek. Zmieniłam jego proporcje, by upiec go w dużej blasze.


      Kolorowy placek


      Ciasto I: 1/2 kostki margaryny, 2 szklanki mąki, 1/2 szklanki kakao, 2 jajka, 3/4 szklanki cukru pudru.

      Składniki zagnieść, schłodzić. Wylepić dno dużej blachy. Posmarować powidłem lub jeszcze lepiej domowym dżemem wiśniowym, wysypać 2 szklanki posiekanych bakalii. U mnie były: rodzynki jumbo, żurawina, śliwka kalifornijska, skórka pomarańczowa, suszone morele, migdały posiekane oraz płatki migdałów, orzechy włoskie. Na bakalie wykładamy posiekane w grubą kostkę 4 duże jabłka, posypujemy cynamonem i wylewamy na nie ciasto II.

      Ciasto II: 1/2 kostki margaryny, 2 szklanki mąki, 3/4 szklanki suchego maku, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, 3/4 szklanki cukru, 4 jajka, kilka kropel aromatu migdałowego.

      Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli. W drugim naczyniu ucieramy margarynę, dodajemy żółtka i cukier. Gdy cukier rozpuści się, wsypujemy mąkę wymieszaną z proszkiem i mak. Do dobrze utartej masy dodajemy pianę z białek, delikatnie mieszamy i wykładamy na jabłka.

      Ciasto pieczemy około 1 godziny w temperaturze 180oC. Ostudzone ciasto dekorujemy ulubioną polewą czekoladową.

      Kolorowy placek

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      środa, 02 grudnia 2009 12:21
  • poniedziałek, 30 listopada 2009
  • środa, 18 listopada 2009
    • Ciasto śliwkowo-orzechowe z cynamonem

      Sezon na śliwki już minął, ale na jabłka właściwie dopiero się zaczął. Teraz moje ulubione zagniatane ciasto mogę zrobić z szarą renetą. Pasuje jak ulał, choć to śliwkowe jest jeszcze lepsze. Przepis pochodzi ze strony www.gotowanie.onet.pl, jego autorem jest on@. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym czegoś tu nie zmieniła. I tak, inaczej rozłożyłam proporcje cukru w cieście i w polewie (po równo). Podaję składniki na Ciasto śliwkowo-orzechowe z cynamonem, które można wykonać również z jabłkami, morelami, wiśniami. Zamiast orzechów można dodać migdały. Szczerze polecam!

      Ciasto śliwkowo-orzechowe z cynamonem

      Ciasto: 3 szklanki mąki, 1 jajko, 250 g margaryny, 3/4 szklanki drobnego cukru, 3 łyżki oleju, 5 łyżek mleka, 3-4 łyżeczki proszku do pieczenia.

      Polewa śmietanowo cynamonowa: szklanka kwaśnej śmietany, 2 jajka, 3/4 szklanki cukru, 2 łyżeczki cynamonu, 100 g orzechów włoskich lub migdałów.

      Owoce: 1/2 kg śliwek, jabłek, moreli.

      Z podanych składników zagnieść ciasto, schłodzić nawet i pół dnia. Następnie dużą prostokątną blachę wylepić ciastem. Wcisnąć gęsto wypestkowane owoce. Wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 190oC na ok. 25 minut. Po tym czasie wyjąć, zalać polewą śmietanową, posypać orzechami lub migdałami i wstawić na kolejne 25 minut lub do zrumienienia wierzchu. Polewa: zmiksować jajka z cukrem, dolać śmietanę i cynamon, jeszcze raz zmiksować.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Ciasto śliwkowo-orzechowe z cynamonem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      środa, 18 listopada 2009 07:40

Kalendarz

Kwiecień 2018

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30            

Wyszukiwarka

Tagi

Autorzy

Kanał informacyjny





Skrzynka pocztowa Napisz do mnie






Akcja: Nie kradnij zdjęć!

Durszlak.pl

Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów

Katalog Smaków - Przepisy kulinarne na każdą okazję i wyszukiwarka przepisów Odszukaj.com - przepisy kulinarne

myTaste.pl

Przepisy Na - katalog kulinarny

zobacz moją galerię na mniamspinka.pl


Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl

rondel



zBLOGowani.pl




banner przepis miesiaca




Darmowe fotoblogi

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...