Malinowa czerwień

Wpisy

  • niedziela, 25 kwietnia 2010
    • Kotlety ryżowe z mozzarellą

      Na te pyszne kotlety zwróciłam uwagę u Wiosenki. Robiłam je już kilka razy. Najlepiej smakują z surówką z kapusty lub z sosem pomidorowym. Ryż do tej potrawy według mnie powinien być kleisty. Dlatego wybieram długoziarnisty w woreczkach.

      Kotlety ryżowe z mozzarellą

      2 woreczki ryżu ( może być z warzywami)

      2 jajka

      3 łyżki tartego parmezanu

      sól, pieprz, dowolne zioła, natka pietruszki

      bułka tarta do panierowania

      olej do smażenia

      ser mozarella w pokrojony na kilkucentymetrowe podłużne kawałki

      Ryż ugotować w osolonej wodzie do miękkości. Odsączyć, wysypać z woreczków, ostudzić. Następnie dodać roztrzepane jajka, parmezan, zioła, natkę pietruszki oraz sól i pieprz według uznania. Wymieszać. Formować porcje masy jak mielone, do środka wkładać po kawałku mozarelli. Ser nie powinien wystawać spod ryżu, unikniemy wówczas wyciekania sera podczas pieczenia. Każdy kotlet opanierować w bułce. Smażyć na złoty kolor z obu stron.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      niedziela, 25 kwietnia 2010 20:03
  • piątek, 23 kwietnia 2010
    • Sałatka z buraków i ananasa

      Ciekawa byłam, jak smakuje połączenie buraków z ananasem... No cóż, spodziewałam się czegoś lepszego. Sałatka jest smaczna, jadłam już lepsze. Słodycz ananasa i żurawiny przełamałam nieco słonym smakiem ogórków i czarnych oliwek. Chcąc ograniczyć węglowodany jadłam tę sałatkę bez chleba. Myślę, że lepiej smakowałaby z bułeczką i plasterkiem szynki...  Może jednak Wy się w niej zakochacie?

      Sałatka z buraków i ananasa

      4 łyżki buraków w wiórkach (np. z papryką) w łagodnej zalewie octowej

      1/2 puszki ananasa

      3 duże ogórki kiszone

      pół czerwonej papryki

      garść suszonej żurawiny

      kilkanaście czarnych oliwek

      2 łyżki majonezu

      1 łyżka zalewy z ananasów

      natka pietruszki

      sól i pieprz do smaku

      Buraki i krążki ananasa odsączyć. Ogórki, ananasy i paprykę pokroić w grubą kostkę. Oliwki przekroić na pół. Majonez wymieszać z sokiem z ananasów. Składniki sałatki wymieszać razem z żurawiną i posiekaną natką pietruszki oraz sosem, doprawić solą i pieprzem. Schłodzić przed podaniem. Sałtkę można udekorować startym na drobnej tarce jajkiem i natką pietruszki.

      Sałatka z buraków i ananasa

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      piątek, 23 kwietnia 2010 18:23
  • wtorek, 20 kwietnia 2010
  • poniedziałek, 19 kwietnia 2010
    • Sernik czekoladowo-baileyowy z orzechami laskowymi

      Sernik czekoladowo-baileyowy z orzechami laskowymi

      Dziwna nazwa dla sernika, ale alkohol był wyraźnie w nim wyraźnie wyczuwalny i nie sposób o nim nie wspomnieć. Użyłam mojej naleweczki z masą krówkową i kawą. Przepis tutaj:

      http://czerwieniblekit.blox.pl/2009/12/Domowy-Baileys-czyli-Likier-karmelowo-kawowy.html

      Tworzenie serników weszło mi w krew, bo pokochałam ten rodzaj ciast dopiero kilka lat temu i nadrabiam zaległości w ich pieczeniu i... jedzeniu. Mam już kilkanaście wersji ciasta z sera na swoim koncie... Ale nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa!

      Moja mama nie przepadała za sernikami i nigdy ich nie piekła. Raz popełniła sernik gotowany, dopiero ze trzy lata temu na Wielkanoc. Polubiła je, gdy ruszyła sernikownia w mojej kuchni, choć nie aż tak bardzo jak ja. Najbardziej smakuje jej mój sernik w kawowym cieście oraz Isaura mojej bratowej. Oprócz kawowego usłyszałam pochwały sernków z czekoladą (biały i ciemny), migdałowego z Amaretto oraz jabłkowego na cynamonowym spodzie z orzechową bezą.

      Oto kolejny sernik, plasujący się według mojego rankingu w pierszej piątce...

      Spód: 200 g kruchych ciastek z orzechami laskowymi i czekoladą (np. Pieguski), 50 g orzechów laskowych, 100 g masła

      Masa serowa: 1 kg mielonego sera do wypieków (np. President), 4 jajka, 2/3 szklanki Bailey (oryginalny lub domowy), 200 g dobrej gorzkiej czekolady rozpuszczonej w kąpieli wodnej i ostudzonej, 1 szklanka cukru, 2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią (dałam wyrób własny), 1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej rozpuszczonej w 2 łyżkach wrzątku, 2 łyżki kakao, 1 łyżka mąki ziemniaczanej.

      Masło stopić, wystudzić. Ciastka dobrze pokruszyć lub zmielić w malakserze czy za pomocą blendera. To samo zrobić z orzechami. Wlać stopione masło i wymieszać. Wylepić masą ciasteczkową dno okrągłej tortownicy o średnicy 26 cm lub kwadratowej o boku 24 cm wyłożone papierem do pieczenia. Włożyć do lodówki na czas przygotowania masy serowej.

      Ser utrzeć, dodać cukry, po kolei wbijać jajka. Wlać Bailey, czekoladę i ostudzoną kawę. Na końcu wsypać kakao i mąkę ziemniaczaną. Dobrze połączyć składniki. Masę wylać na ciasteczkowy spód. Piec około godziny w temperaturze 180oC. Sprawdzić patyczkiem środek sernika, patyczek powinien być suchy.

      Dekoracja: 3/4 tabliczki gorzkiej czekolady rozpuścić w 1/3 szklanki mleka. Ostudzoną, ale płynną czekoladą polać ostudzony sernik. Wierzch posypać posiekanymi orzechami laskowymi (ok. 40 g).

      http://czerwieniblekit.blox.pl/2009/12/Domowy-Baileys-czyli-Likier-karmelowo-kawowy.html

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (7) Pokaż komentarze do wpisu „Sernik czekoladowo-baileyowy z orzechami laskowymi”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 19 kwietnia 2010 18:00
    • Sałatka brokułowa z czerwoną fasolą i fetą

      Wczorajsza kolacja była pierwszorzędna, jak mawiała moja babcia. Choć takich dań nie przyrządzała i nie miała okazji rozsmakować się w daniach i wypiekach swojej wnuczki. Za wcześnie od nas odeszła... Kochała sernik i lody owocowe. Nasza Wandka, bo tak o niej mówiliśmy...

      Sałatka brokułowa z fetą i czerwoną fasolą

      1 brokuł (nalepiej świeży)

      puszka czerwonej fasoli

      kostka sera feta

      40 g płatków migdałowych

      Sos: mały kubek jogurtu lub śmietany 9-12%, 2 łyżki majonezu, łyżka soku z cytryny, 2 ząbki czosnku lub łyżeczka granulowanego, sół i pieprz

      Brokuła podzielić na różyczki i ugotować najlepiej na parze pod przykryciem na półtwardo (ok. 5 minut). Zahartować. Fasolę odcedzić i opłukać. Fetę pokroić w kostkę lub pokruszyć. Płatki migdałowe uprażyć do lekkiego zbrązowienia na suchej patelni. Zrobić sos: jogurt lub śmietanę wymieszać z majonezem, sokiem z cytryny, wcisnąć czosnek lub wsypać granulowany. Dodać sól i pieprz do smaku. Schłodzić. W slaterce ułożyć różyczki brokuła, wyłożyć fasolę i kawałki fety, delikatnie przemieszać. Przed podaniem zalać sosem i posypać płatkami migdałów.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 19 kwietnia 2010 16:52
    • Muffiny pełnoziarniste z białą czekoladą i malinami

      Choć do ich wykonania użyłam zdrowszej mąki z pełnego ziarna, muffinki wyszły bardzo miękkie i delikatne. Wyraźnie dało się wyczuć smak i aromat malin. Przepis z całą pewnością do powtórzenia w sezonie malinowym...

      Muffiny pełnoziarniste z białą czekoladą i malinami

      Składniki: 2 szklanki mąki pełnoziarnistej ("Złoty Kłos" Lubella) , 2 łyżeczki proszku do pieczenia, 3/4 szklanki jasnobrązowego cukru, 2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią (wyrób własny), 2 jajka, szklanka mleka, 1/2 szklanki oleju, ok. 26 malin świeżych lub mrożonych, 1 tabliczka dobrej białej czekolady, szczypta soli

      Czekoladę pokroić na kawałeczki. Sypkie składniki - mąkę, proszek, cukier i cukier z wanilią, sól, połamaną czekoladę wymieszać w jednej misce. W drugiej - roztrzepać jajka z mlekiem i wlać do suchych składników, dolać olej i wymieszać łyżką do połączenia się składników. Nakładać ciasto do formy muffinowej, włożyć po 2 maliny w każdy otwór. Mrożonych malin nie rozmrażać! Piec w 190 stopniach przez ok. 25 minut, sprawdzając suchym patyczkiem, czy już gotowe.

      Muffiny pełnoziarniste z białą czekoladą i malinami

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 19 kwietnia 2010 16:30
  • sobota, 17 kwietnia 2010
  • niedziela, 11 kwietnia 2010
  • piątek, 09 kwietnia 2010
    • Sałatka z tuńczyka i ziemniaków

      Do tej pory moją ulubioną rybkę przygotowywałam z ryżem. Tym razem próbowałam ją zaprzyjaźnić z ziemniakami. No cóż, chyba tuńczyk jednak woli ryż, ale jak na pierwsze spotkanie nie było aż tak źle. Ziemniakowi zawsze zostaje towarzystwo śledzia. To oczywiście moje subiektywne odczucie, ale może ktoś, kto zrobi tę sałatkę będzie miał inne zdanie na ten temat...

      Sałatka z tuńczyka i ziemniaków

      Składniki:

      dwie puszki tuńczyka w sosie własnym (najlepiej w dużych kawałkach)

      4-5 korniszonów

      1/2 puszki kukurydzy konserwowej

      3 ziemniaki

      1/2 cebuli

      3 łyżki majonezu

      1-2 łyżki kwaśnej śmietany

      2 łyżki soku z cytryny

      2 łyżki natki pietruszki

      sól, pieprz do smaku

      Ziemniaki wyszorować i ugotować w łupinach do miękkości. Wystudzić, obrać i pokroić w kostkę. Tuńczyka i kukurydzę odsączyć z zalewy, rybę podzielić na mniejsze części. Korniszony i cebulę również pokroić w kostkę. Wszystkie składniki umieścić w salaterce, zalać sosem, dodać posiekaną natkę i wymieszać. Sos: w kubku wymieszać majonez, śmietanę, sok cytrynowy, doprawić solą i pieprzem, wymieszać.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Sałatka z tuńczyka i ziemniaków”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      piątek, 09 kwietnia 2010 16:48
    • Babka z domowym Bailley potrójnie krówkowa

      Na Wielkanoc po raz kolejny zrobiłam moją ulubioną naleweczkę o smaku krówki i kawy. Ale tym razem jakoś kiepsko jej ubywało. Jedyna amatorka tego trunku, czyli ja, zmagałam się z wirusem żołądkowym, co skutecznie odrzuciło mnie od alkoholu na kilka dni. Niektórzy leczą takie wirusy alkoholem właśnie, ale wybrałam inne lekarstwo a mianowicie colę. Przeszło jak ręką odjął po wypiciu pół litra :) tego specyfiku. Aby przyspieszyć konsumpcję naleweczki postanowiłam upiec babę. Przeglądałam różne przepisy na blogach i stworzyłam swój własny. Ciasto wyszło doskonałe. Wilgotne, maślane, o pięknym aromacie. Dla tych, którzy kochają wypieki z procentami podaję składniki i wykonanie.

      Babka z domowym Bailey potrójnie krówkowa

      300 g mąki pszennej

      200 g drobnego cukru

      1 płaska łyżeczka sody

      1 łyżeczka proszku do pieczenia

      200 g masła

      5 jajek

      1 szklanka domowego Bailey (przepis podawałam tu: http://czerwieniblekit.blox.pl/2009/12/Domowy-Baileys-czyli-Likier-karmelowo-kawowy.html)

      oraz ok. 90 g krówek (tyle waży zawartość opakowania krówek Werter's Original, które użyłam)

      czekolada mleczna z nadzieniem toffi na polewę

      Miękkie masło utrzeć z cukrem. Nadal ucierając, wbijać po jednym jaju. Następnie wlać Bailey i dobrze połączyć z masą maślano-jajeczną. Mąkę wymieszać z proszkiem i sodą. Porcjami dodawać do masy, ciągle mieszając. Krówki posiekać na drobniejsze kawałki, wmieszać do masy. Formę dobrze wysmarowaną tłuszczem i wysypaną bułką tartą lub formę silikonową do babki wypełnić cistem. Piec do tzw. sucego patyczka w temperaturze 180oC. Najlepiej sprawdzać nakłuwając w kilku różnych miejscach, by upewnić się, że surowe ciasto nie wypływa ze środka, nawet jeśli z wierzchu babka jest przyrumieniona.

      Ostudzoną babkę udekorować rozpuszczoną w kąpieli wodnej czekoladą. Smacznego!

      Babka z domowym Bailey potrójnie krówkowa

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Babka z domowym Bailley potrójnie krówkowa”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      piątek, 09 kwietnia 2010 09:18
  • sobota, 03 kwietnia 2010
    • Babka pomarańczowo-czekoladowa

      Połączenie czekolady i pomarańczy bardzo mi odpowiada. Miały być muffinki, ale zdecydowałam się na babkę. Inspirację wyszperałam u Dorotus na Moje Wypieki. Zmieniłam proporcje i zmodyfikowałam wykonanie. Efekt jest zniewalający. Gorąco polecam!

      Babka pomarańczowo-czekoladowa

      Składniki po modyfikacjach: 100 g gorzkiej czekolady, 3 łyżki słodkiej śmietanki, 250 g masła, 250 g cukru, 2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią, skórka starta z dwóch pomarańczy, 6 jajek, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 1 płaska łyżeczka sody, 2 łyżki świeżego soku z pomarańczy, 2 łyżki kakao, 2 łyżki mąki ziemniaczanej.

      Czekoladę połamać, roztopić ze słodką śmietanką i ostudzić. Zmiksować masło, cukier, cukier z wanilią i powoli dodawać po jednym jaju. Następnie wmieszać mąkę wymieszaną z proszkiem i sodą. Ciasto podzielić na pół. Do jednej częśći dodać kakao, rozpuszczoną czekoladę i jeszcze raz dobrze wymieszać. Do drugiej połowy ciasta dodać skórkę i sok z pomarańczy oraz 2 łyżki mąki ziemniaczanej i także dobrze połączyć składniki. Wysmarowaną tłuszczem i wysypaną kaszą manną lub bułką tartą formę babkową (ja używam silikonowej bez smarowaczy) wypełniać na przemian ciastem czekoladowym i pomarańczowy. Surowe ciast powinno wypełnić 3/4 formy. Babkę piec do tzw. suchego patyczka w temp. 180oC. Moja siedziała w piekarniku 1 godzinę. Po upieczeniu można polać czekoladą (gorzką lub białą) rozpuszczoną z kilkoma łyżkami mleka lub słodkiej śmietanki. Ja dorzuciłam jeszcze kandyzowaną skórkę pomarańczową.

      Babka pomarańczowo-czekoladowa

      Babka pomarańczowo-czekoladowa

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (9) Pokaż komentarze do wpisu „Babka pomarańczowo-czekoladowa”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      sobota, 03 kwietnia 2010 16:27
  • piątek, 02 kwietnia 2010
    • Sernik cytrynowy

      Już od dawna wiedziałam, że na Wielkanoc upiekę ten sernik. Przepis znalazłam na Moje Wypieki, jego autorką jest Dorotus76. Po konsultacjach z Dorotą trochę zmieniłam proporcje, by upiec go w większej tortownicy. Moja ma 27 zamiast 23 cm. Za dużo chętnych na ten smakołyk.

      Sernik cytrynowy

      Składniki: 1,3 kg sera kremowego (użyłam 1 kg Piątnicy i 300 g President), 3 łyżki mąki ziemniaczanej, 6 jajek (osobno białka i żółtka), skórka starta z 3-4 cytryn i sok z 1,5, 150g masła, 1,5 szklanki cukru.

      Żółtka utrzeć z cukrem do białości, dodać masło, utrzeć. Następnie dodawać porcjami ser, skórkę, sok cytrynowy oraz mąkę. Na końcu wmieszać ubite w osobnym naczyniu białka. Ja zawsze ubijam ze szczyptą soli. Białka delikatnie wmieszać w masę z serem. Przełożyć do wyłożonej szczelnie papierem lub folią tortownicy i piec w temp. 170oC do tzw. suchego patyczka (piekłam prawie 2 godziny i środek nie jest super ścięty. Wierzch najlepiej nakryć folią aluminiową, gdyby sernik za szybko łapał kolor. Mój niestety złapał, bo odkryłam na chwilę. Studzić w uchylonym piekarniku, następnie wyjąć i schłodzić przez noc. Dowolnie udekorować lub zostawić saute. Polaałam rozpuszczoną białą czekoladą z pół szklanki słopdkiej śmietanki i ułożyłam kwiat z kawałków cytryny i obranych migdałów.

      Sernik cytrynowy

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Sernik cytrynowy”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      piątek, 02 kwietnia 2010 17:38
    • Muffinki amaretto z wiśniami

      Przepis znalazłam u Myniolinki na jej blogu "Moje słodkie impresje"... i nie mogłam się oprzeć. Od siebie dodałam płatki migdałowe. Jestem na muffinkowej fali i zbiegło się to ze świętami, w których królują babki i babeczki. A tak nawiasem, ja też króluję w swoim domu, bom jedna niewiasta. I w kuchni rządzę, bo konkurencji jeszcze się nie dorobiłam. Mam dla kogo piec i gotować, ale ani mąż, ani dzieciaki w tej sztuce nie wyręczją. Nie wszyscy przecież czują do tego powołanie. Mąż mój za to świetnie sprząta i myje naczynia, ja bardzo chętnie mu na to pozwalam. Sama natomiast mogę w tym czasie dać upust swoim fantazjom kulinarnym, by sobie i najbliższym sprawić przyjemność degustacji...

      Wracając do muffinek, Wielkanoc to najlepsza okazja by upiec wielkanocne babeczki, ale w wersji mini. W sam raz do koszyczka, a koszyczków do święcenia będzie trzy: wspólny, dla całej naszej czwórki oraz dwa dla chłopców. Mam nadzieję, że poświęcone babeczki dotrwają do wielkanocnego śniadania...

      Muffinki amaretto z wiśniami

      Składniki na 12 muffinek:
      2 szklanki mąki
      0,5 szklanki cukru
      1 łyżeczka proszku do pieczenia
      szczypta soli
      0,5 szklanki maślanki
      2 jajka
      90 g masła
      pół słoika wiśni z syropu
      5 łyżek likieru amaretto oraz kilka łyżek płatków migdałowych

      W jednym naczyniu wymieszać mąkę, sól, cukier, proszek do pieczenia. W drugim jajka, maślankę, roztopione i przestudzone masło oraz amaretto. Połączyć zawartość obu naczyń i wymieszać tylko do połączenia składników.

      Do muffinkowej formy nałożyć łyżkę ciasta, potem wcisnąć kilka wiśni i ponownie przykryć łyżką ciasta. Po wierzchu posypać płatkami migdałowymi. Jeżeli nie mamy silikonowej formy do muffinek neleży użyć papilotek ponieważ w trakcie pieczenia może wyciekać sok i bez nich muffinki mogą ciężko wychodzić z formy.

      Piec w temperaturze 200ºC, około 20-25minut. Studzić na kratce.

      Muffinki amaretto z wiśniami

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Muffinki amaretto z wiśniami”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      piątek, 02 kwietnia 2010 17:17
  • czwartek, 01 kwietnia 2010
  • wtorek, 30 marca 2010
    • Jajka z dwoma farszami

      W tym roku po raz pierwszy na wielkanocne śniadanie zrobię jajka faszerowane. Wymyśliłam dwa wypełnienia. To i tak wiele jak na czteroosobową rodzinę, w tym dwoje małych dzieci.

      Farsz pierwszy: żółtka jajek, starty parmezan, posiekana drobno szynka, majonez, szczypiorek, sól, pieprz.

      Jajka z farszem szynkowo-parmezanowym

      Farsz drugi: żółtka jajek, posiekane oliwki, starte i podsmażone pieczarki, majonez, natka pietruszki, pieprz.

      Jajka gotujemy na twardo, obierami przekrajamy na pół. Żółtka wyciągamy z jajek , rozdrabniamy i mieszamy z pozostałymi składnikami. Napełniamy połówki jajek i układamy na półmisku.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      wtorek, 30 marca 2010 13:23
    • Bezmięsne sałatki wielkanocne

      Wielkanoc w naszej tradycji obfituje głównie w dania mięsne. Dlatego do pieczonych wędlin proponuję na święta sałatki jarskie.

      Na początek przedstawiam sałatkę na Wielki Piątek z tuńczykiem

      Sałatka na Wielki Piątek

      Składniki: 1/2 słoiczka marynowanej dyni, puszka tuńczyka w dużych kawałkach, 2 jajka, zielony ogórek, 1/2 czerwonej cebuli, 1/2 czerwonej papryki, oliwa lub olej, sok z cytryny, dowolne zioła, pieprz, sól, ew. cukier, szczypiorek, natka pietruszki

      W salaterce ułożyć kawałki dyni, kawałki odsączonego tuńczyka, obranego pokrojonego w grube plastry ogórka, pokrojoną paprykę i posiekaną cebulę. Przygotować sos: 2-3 łyżki oleju wymieszać z 2 łyżkami soku z cytyny, doprawić solą, pieprzem, ziołami i ewentualnie cukrem. Polać składniki sosem i posypać szczypiorkiem lub natką pietruszki.

      Sałatka z tuńczykiem

      Sałatka z ryżem w sosie chrzanowym

      Składniki: 1 saszetka ryżu parabolicznego, 4 korniszony, 4 jajka, czerwona papryka, 3/4 puszki kukurydzy, czerwona cebula, sos chrzanowy gotowy lub przyrządzony na bazie majonezu, chrzanu i śmietany, sól, natka pietruszki, sok z cytryny do smaku.

      Ryż ugotować do miękkości w osolonej wodzie, wystudzić. Jajka ugotować na twardo. Korniszony, paprykę, cebulę i jajka pokroić w dużą kostkę. Kukurydzę odcedzić. Wszystkie składniki wymieszać z sosem, doprawić sokiem cytrynowym, solą, pieprzem i natką. Oryginalna sałatka zawiera jeszcze podsmażone kawałki kurczaka i jest jeszcze lepsza.

      Sałatka serowo-pieczarkowa z sosem czosnkowym

      Składniki: słoiczek marynowanych pieczarek, puszka czerwonej fasoli, 4 duże kiszone ogórki, 15 dag dobrego sera żółtego, np. Gouda, 2-3 ząbki czosnku, majonez, łyżka musztardy, pieprz, natka pietruszki

      Pieczarki odcedzić i pokroić w grubsze plastry, ogórki zetrzeć na grubej tarce i dobrze odcisnąć z soku. Fasolkę odcedzić z zalewy i wypłukać. Ser zetrzeć na grubej tarce, a czosnek przecisnąć przez praskę. Składniki wymieszć, dodać majonez (ile przyjmą składniki, ale nie za dużo), musztardę, pieprz, i pokrojoną natkę. Schłodzić. Ostrożnie z solą, jeśli ogórki i ser są słone.

      Sałatka pieczarkowa z groszkiem i porem

      Składniki: 5 jajek, szklanka ugotowanego mrożonego groszek lub puszka groszku w zalewie, por, 30 dag świeżych pieczarek, 20 dag sera żółtego, natka pietruszki, majonez, śmietana, 2 łyżki soku z cytryny, pieprz, sól

      Jajka ugotować na twardo, wystudzić, posiekać. Groszek odcedzić. Pora pokroić w paseczki i zalać osolonym wrzątkiem na 10 minut, następnie odcedzić i zahartować w zimnej wodzie, skropić sokiem cytrynowym. Pieczarki obrać, posiekać i obsmażyć na niewielkiej ilości masła. Ser zetrzeć na grubej tarce. Wszystkie składniki połączyć z majonezem i śmietaną, doprawić do smaku. Nie zapomnieć o natce pietruszki, która świetnie komponuje się z pieczarkami, serem i jajkami i łagodzi ostry smak pora.

      Sałatka brokułowo-buraczkowa

      Składniki: 1 brokuł, 4 korniszony, 2 buraczki upieczone, ugotowane lub kilka marynowanych, por lub czerwona cebula, kostka fety, 2 łyżki uprażonego na suchej patelni słonecznika, sos czosnkowy lub chrzanowy

      Brokuła podzielić na różyczki i ugotować z odrobiną cukru lub na parze na półtwardo. Korniszony, buraki i fetę pokroić w kostkę, pora lub cebulę w paseczki (można sparzyć). Wszystkie składniki wymieszać, polać sosem czosnkowym lub chrzanowym i posypać słonecznikiem. Doprawić mielonym pieprzem.

      Sałatka z tuńczykiem


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      wtorek, 30 marca 2010 11:36
  • poniedziałek, 29 marca 2010
  • niedziela, 28 marca 2010
    • Wpis bez tytułu

      Dzisiaj będzie przedsmak Świąt Wielkanocnych. Powoli zabieram się do remontu duszy i mieszkania przed tymi najważniejszymi dla katolików dniami. Będzie też coś dla ciała, bo świąteczne menu już prawie przygotowane. Oczywiście tylko w głowie... Dwie pierwsze pisanki wykonała moja koleżanka z pracy, Małgosia przy użyciu jajek styropianowych, wstążek, cekinów i szpilek. Natomiast bardzo kolorowe pisanki należą do Ani. Są drewniane, malowane i lakierowane. Niestety, nie mam czasu na robuienie własnych. W Wielką Sobotę ograniczę się do założenia łowickich kalkomanii. Za to jajka będą od kurek z chowu przydomowego, dziubiących ziarenka i resztki z obiadu oraz tego, co przyczłapie na podwórko...

      Pisankowo

      Pisankowo

      Pisankowo

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      niedziela, 28 marca 2010 17:46
    • Muffiny z orzechami laskowymi i kremem toffi

      Przepis inspirowany z blogu Moje Wypieki na Muffinyi z orzechami włoskimi i cynamonem. Zrobiłam jednak kilka modyfikacji i powstał zupełnie inny przepis.

      Muffiny z orzechami laskowymi i kremem toffi

      Składniki na 12 muffinek:

      280 g mąki

      1 łyżeczkaka proszku do pieczenia

      1/2 łyżeczki sody

      szczypta soli

      100g jasnego brązowego cukru (nie miałam, więc dałam ciemny)

      100 g orzechów laskowych, posiekanych i uprażonych na suchej patelni

      2 jajka

      250 ml mleka

      6 łyżek oleju lub 85 g stopionego masła (dałam olej rzepakowy)

      2 łyżeczki ekstraktu z wanilii

      1 małe opakowanie kremu o smaku toffi (do smarowania pieczywa)

      W jednym naczyniu wymieszać mąkę, proszek do pieczenia, sodę, sól, cukier i podrprażone orzechy. W drugim roztrzepać jajka, mleko, ekstrakt i olej. Połączyć zawartość obu naczyń, wymieszać. Formę do muffinek wyłożyć papilotkami lub skorzystać z silikonowych form na babeczki. Nałożyć do nich połowę ciasta, rozmieścić po łyżeczce kremu toffi, wyłożyć pozostałe ciasto tak, by przykryło krem. Po wyłożeniu ciasta ma być 3/4 wysokości każdego otworu. Piec około 20 minut w temperaturze 200oC. Po wystudzeniu można posypać cukrem pudrem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      niedziela, 28 marca 2010 17:09
  • piątek, 26 marca 2010
    • Wpis bez tytułu

      - No i nie zostanę gajowym...

      - To kim zostaniesz?

      - Żabką numer dwa...

      Mikołaj miał być gajowym w przedszkolnym przedstawieniu "Czerwony kapturek". Pani zadecydowała, że Gajowym będzie Bartek. Nie smuci się z tego powodu, bo nie za bardzo lubi występować i tak jak ja nie lubi uczyć się wierszy na pamięć. To zmora mojej edukacji. Kim zatem zostanie mój starszy syn? A kto to wie... na razie żabką numer 2.

      Julian zaczyna powtarzać trudne wyrazy. Pięknie łamie sobie język na słowach: pić, chodź, jedz... ale daleka jeszcze droga przed nim w używaniu poprawnej polszczyzny. Kto wie, może jeszcze zostanie polonistą. Lepiej nie... ale zawsze to lepsze niż być żabką numer 2...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      piątek, 26 marca 2010 10:04
  • czwartek, 25 marca 2010
    • Śledzie w pomidorowo-paprykowej salsie

      Już dawno śledzie mi tak nie smakowały. To był strzał w dziesiątkę. Sałatka jest lekko słodka, ale też pikantna. Sos na pewno jeszcze nie raz wykorzystam do innych sałatek.

      Śledzie w pomidorowo-paprykowej salsie

      Śledzie w pomidorowo-paprykowej salsie

      kilka marynowanych śledzi w oleju (dałam Śledź po polsku z pomidorami firmy Super Fish)

      kilka korniszonów (dałam korniszony w zalewie octowej z chili)

      1/2 puszki kukurydzy

      ok. 100 g marynowanej dyni

      Sos: 3 łyżki śmietany, 1 łyżka majonezu (dałam jogurtowy), 2 duże łyżeczki koncentratu pomidorowego, 1 łyżka keczupu, łyżka słodkiego sosu chili, sól, szczypta chili, 2 łyżeczki słodkiej papryki

      Śledzie pokroić w paseczki, ogórki i dynię w grubą kostkę. Kukurydzę odsączyć, wymieszać z ogórkami, dynią i śledziami. Zalać sosem i wymieszać.

      Wykonanie sosu: Wszystkie płynne składniki umieścić w naczyniu, dodać chili i słodka paprykę w proszku, doprawić solą i dobrze wymieszać.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      czwartek, 25 marca 2010 17:27
  • środa, 24 marca 2010
    • Sałatka ryżowa z kabanosem, dynią i śliwką

      Bardzo dobra sałatka, na pewno kiedyś ją powtórzę. Dobra na diecie oczyszczającej i w sam raz na poprawę humoru. Nie żałowałam do niej chili, ale zawsze można zastąpić ostrą paprykę słodką. Wydaje mi się, że ostra bardziej tu pasuje.

      Sałatka z kabanosem, dynią i śliwką

      1 kabanos

      3/4 ugotowanego brązowego ryżu

      100 g marynowanej dyni

      10 suszonych śliwek

      1/2 puszki kukurydzy

      2 łyżki łuskanego słonecznika

      1 łyżka majonezu lub oleju

      szczypta imbiru

      szczypta papryki chili

      sól do smaku

      Ryż ugotować do miękkości w osolonej wodzie. Odcedzić, wystudzić. Ziarna słonecznika uprażyć na suchej patelni. Dynię i śliwki pokroić na mniejsze kawałki, a kabanosa na plasterki. Dodać odsączoną kukurydzę, majonez, przyprawy i dobrze wymieszać wszystkie składniki. Odstawić w chłodne miejsce na kilka godzin, by składniki połączyły swoje aromaty.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      środa, 24 marca 2010 09:36
  • niedziela, 21 marca 2010
    • Sałatka z kurczaka i mango

      To sałatka pełna przeciwieństw jak wiosna. Lekkość i orzeźwienie miesza się tu z ostrością i pikanterią. Dla mnie pyszna, lekka a zarazem syta. Zjadłam ją bez pieczywa. Polecam!

      Sałatka z kurczaka i mango

      1 pokrojony filet z kurczaka

      1 mango

      1 mały ogórek szklarniowy

      pół dużej czerwonej papryki

      1/2 kostki sera typu feta

      2 łyżki majonezu

      2 łyżki gęstego jogurtu

      2 łyżki słodkiego sosu chili

      szczypta chili w proszku

      szczypta cynamonu

      łyżka drobno posiekanej natki lub tyle samo suszonej

      sól do smaku

      Filet umyć, osuszyć i pokroić na mniejsze kawałki. Podsmażyć ze szczyptą curry i soli. Wystudzić. Mango i ogórka obrać, pokroić w dużą kostkę. Pokroić również paprykę i fetę. Wymieszać delikatnie z kurczakiem. Przed podaniem polać sosem i posypać natką.

      Sos: Majonez wymieszać z jogurtem, sosem chili, doprawić solą, chili i szczyptą cynamonu.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Sałatka z kurczaka i mango”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      niedziela, 21 marca 2010 16:48
    • Łaciata babeczka tiramisu

      To był eksperyment. Masa w trakcie ucierania zwarzyła się, ale wszystko się wyrównało podczas pieczenia. Babka pięknie wyrosła, bo jak zawsze do ciast ucieranych dodałam sody. Nie była wyczuwalna, bo zdominował ją aromat tiramisu... Dla pewności produkty powinny mieć jednakową temperaturę.

      Łaciata babeczka tiramisu

      200 g masa

      200 g cukru

      300 g mąki

      4 duże jajka

      1/2 szklanki likieru amaretto

      2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej

      2 łyżki kakao

      1 płaska łyżeczka sody

      1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia

      Kawę rozpuścić w zimnym likierze amaretto. Miękkie masło utrzeć z cukrem, wbijać po kolei jajka, ciągle mieszając. Dodać likier z kawą. Nie przejmować się, że masa się zwarzyła. Nie przerywając ucierania, wsypywać porcjami mąkę wymieszaną z proszkiem i sodą. Masę podzielić na pół. Do jednej części wsypać kakao i dobrze wymieszać.

      Formę na babkę starannie wysmarować masłem i wysypać bułką tartą. Najlepsze są jednak foremki silikonowe, bo nie trzeba ich smarować tłuszczem, a babka po upieczeniu łatwo odchodzi od ścianek. Jaśniejsze ciasto wyłożyć do formy, następnie w kilku kupkach rozłożyć ciasto z kakao. Delikatnie przemieszać ciasta, tworząc w ten sposób marmurek. U mnie i tak wyszły łaty, stąd nazwa: babka łaciata. Za to smak amaretto i kawy dość wyczuwalny. Tak jakby alkohol do końca nie wyparował.

      Babkę piec ok. 45-50 minut, ale warto po 40 minutach sprawdzić patyczkiem konsystencję. Jeśli patyczek jest suchy, można wyciągnąć ciasto z piekarnika. Po wystygnięciu udekorować. Dla kontrastu proponuję polewę z rozpuszczonej na parze tabliczki białej czekolady z kilkoma łyżkami mleka lub słodkiej śmietanki.

      Łaciata babeczka tiramisu

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      niedziela, 21 marca 2010 16:10

Kalendarz

Kwiecień 2018

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30            

Wyszukiwarka

Tagi

Autorzy

Kanał informacyjny





Skrzynka pocztowa Napisz do mnie






Akcja: Nie kradnij zdjęć!

Durszlak.pl

Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów

Katalog Smaków - Przepisy kulinarne na każdą okazję i wyszukiwarka przepisów Odszukaj.com - przepisy kulinarne

myTaste.pl

Przepisy Na - katalog kulinarny

zobacz moją galerię na mniamspinka.pl


Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl

rondel



zBLOGowani.pl




banner przepis miesiaca




Darmowe fotoblogi

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...