Malinowa czerwień

Wpisy

  • piątek, 04 grudnia 2009
    • Domowa pizza

      Pizza

      Moja pizza jest na grubym cieście, obowiązkowo z zielonymi oliwkami i cebulą. Ciasto zawsze na świeżych drożdżach wyrabiane tylko chwilkę. Rośnie dopiero w piekarniku, za to w wysokiej temperaturze. Jako jedyna w domu lubię pizzę z ananasem, do której obowiązkowo dorzucam wtedy czerwoną paprykę i kukurydzę. Szynka, najlepiej taka z tłuszczykiem to podstawa. Dobre jest też salami. Bardzo ważne są pieczarki, świeże, ale lekko odparowane z wody w mikrofalówce. Tak samo traktuję cebulę.

      Wstyd się przyznać, ale pizza to jedyne danie, które potrafi wykonać mój mąż. Dzięki temu nie odbiera mi tej przyjemności, jaką jest kucharzenie. Ostatnio jednak przyznał, że ja robię lepszą pizzę. Dlatego już dawno nie jadłam obiadu, którego sama nie zrobiłam...

      Pizza

      Do miski wlewam pół szklanki wody i wsypuję pół płaskiej łyżeczki cukru. Dorzucam 4 dag świeżych drożdży i rozpuszczam je w wodzie palcami. Zostawiam w ciepłym miejscu do momentu aż pojawią się na powierzchni płynu pęcherzyki i będzie w misce słychać szum. Wtedy dosypuję kopiatą szklankę mąki, szczyptę ziół, płaską łyżeczkę soli i dwie łyżki oleju lub oliwy. Wyrabiam do momentu, aż ciasto przestanie kleić się do rąk, podsypując jeszcze mąki do miski. Wyrobione ciasto wykładam od razu do formy i od razu smaruję sosem, kładę mięso, pieczarki, zioła, ser, na wierzch cebulę i oliwki. Na wierzch sypię oregano. Wkładam do piekarnika na magiczne 17 minut do temperatury 240oC z funkcją góra-dół. Pizza jest upieczona, kiedy spód jest lekko brązowy.

      A oto pizza dla mojego syna Mikołaja:

      Pizza serduszko dla Mikołaja

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Domowa pizza”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      piątek, 04 grudnia 2009 20:46
  • czwartek, 03 grudnia 2009
  • środa, 02 grudnia 2009
    • Ciasto amerykańskie mocno kakaowe

      Placek znany również pod nazwą "sękaty" znalazłam wiele lat temu w serii "Lubię gotować". Pierwotny przepis jest bardziej cynamonowy (3 łyżeczki cynamonu i 3 kakao zamiast 1/2 szklanki). Ja lubię wersję bardziej czekoladową. To wypiek, który jeszcze lepiej smakuje po kilku dniach. Produkty podane są na dużą prostokątną blachę. Bardzo aromatyczny wypiek na Wigilię, Boże Narodzenie i na chłody. Zwłaszcza wersja z kakao i cynamonem.

      Ciasto amerykańskie mocno kakaowe

      3,5 szklanki mąki, 1/2 szklanki dobrego kakao, 2 płaskie łyżeczki sody, 1,5 szklanki cukru, cukier migdałowy, 2 szklanki oleju, 2 szklanki cukru, 4 duże jabłka, 4 jajka, 1 szklanka bakalii (dałam tylko wiśnie z syropu i posiekane migdały).

      Jajka miksujemy z cukrem i cukrem migdałowym, potem wlewamy olej i nadal mieszając wsypujemy mieszankę mąki, kakao i sody. Na końcu wsypujemy bakalie oraz pokrojone w kostkę jabłka. Wylewamy na blachę wyłożoną pergaminem i pieczemy ok. 1 godziny w temp. 180oC. Po upieczeniu robimy polewę z białej czekolady lub w wersji cynamonowej posypujemy cukrem pudrem.

      Oto wersja upieczona jeszcze latem ze świeżymi wiśniami i polewą z białej czekolady:

      Dzieciaki wsuwały to ciasto, aż im się uszy trzęsły...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Ciasto amerykańskie mocno kakaowe”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      środa, 02 grudnia 2009 16:03
    • Śledzie korzenne z rodzynkami

      Kiedyś podawałam już przepis na moje ulubione śledzie. Postanowiłam je przygotować jeszcze miesiąc przed świętami. Ale za to w świątecznej scenografii. W tym celu ukradłam dwie gałązki z osiedlowej choinki, wracając ze sklepu ze śledzimi, pomarańczą i korą cynamonu, żeby było śledzik miał pięką oprawę. Przepis podaję jeszcze raz.

      Śledzie korzenne z rodzynkami

      Śledzie korzenne z rodzynkami

      70 dag marynowanych filetów śledziowych w oleju

      3 cebule

      pół szklanki rodzynek, najlepiej jumbo

      sok pomarańczowy do namoczenia rodzynek (ok. 3/4 szklanki)

      szczypta przyprawy do piernika

      czarny pieprz

      2 łyżki koncentratu pomidorowego

      olej do usmażenia cebuli (ok. 4 łyżki)

      Śledzie kroimy na kawałki. Rodzynki zalewamy bardzo ciepłym sokiem pomarańczowym, moczymy 15 minut. Cebulę kroimy w półkrążki, szklimy na oleju. Dodajemy rodzynki z sokiem i chwilę dusimy. Na końcu dodajemy koncentrat pomidorowy i przyprawy. Studzimy. Zimny sos mieszamy z kawałkami śledzi. Chłodzimy, aż śledzie nabiorą mocy...

      Śledzie korzenne z rodzynkami

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Śledzie korzenne z rodzynkami”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      środa, 02 grudnia 2009 12:55
    • Tort czekoladowo-orzechowy

      W środku tygodnia tort? I to jeszcze bez żadnej okazji? A dlaczego nie...

      Tort czekoladowo-orzechowy

      Biszkopt mocno czekoladowy: 4 jajka, 1/2 szklanki mąki, 1/2 szklanki kakao, niepełna szklanka drobnego cukru, 3 łyżki oleju, 1 łyżeczka proszku do pieczenia.

      Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli, dodać cukier, następnie żółtka i olej. Dodawać powoli mąkę wymieszaną z proszkiem i kakao. Delikatnie, ale dokładnie wymieszać. Wylać do dużej tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Piec 20-25 mnut w temperaturze 170oC. Po upieczeniu delikatnie zdjąć papier. W podobny sposób upiec biszkopt orzechowy.

      Biszkopt orzechowy: 1/2 szklanki mielonych orzechów włoskich i 1/2 szklanki grubo posiekanych, 1/2 szklanki mąki 2 łyżeczki proszku do pieczenia, 4 duże jajka, 1/2 szklanki cukru, 3,4 startej dowolnej czekolady (ja dałam mleczną z nadzieniem toffi).

      Całe jajka utrzeć z cukrem, wsypać pozostałe składniki i delikatnie wymieszać. Piec w tej samej formie co biszkopt czekoladowy.

      Masa: ok. 400 g serka waniliowego, 200 g miękkiego masła, 1/2 szklanki kakao, cukier puder do smaku (u mnie ok. 1/2 szklanki) oraz dobrej jakości dżem wiśniowy (1/2 słoika).

      Masło ucieramy na puch, ucieramy z serkiem, dodając kakao i cukier puder.

      Tort czekoladowo-orzechowy

      Na wystudzonym biszkopcie czekoladowym rozsmarowujemy dżem, na to wykładamy masę czekoladową i przykrywamy biszkoptem orzechowym. Wierzch najlepiej udekorować polewą czekoladową i posypać pokruszonymi ciasteczkami, np. Amaretti.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Tort czekoladowo-orzechowy”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      środa, 02 grudnia 2009 12:39
    • Kolorowy placek idealny na Boże Narodzenie

      Święta już za trzy tygodnie. I zastanawiałam się jakie ciasta upiec z tej okazji. Na pewno sernik piernikowy według przepisu Doroty. Ale co jeszcze. Niech to będzie słodkość z bakaliami. Najbardziej pasuje mi tutaj ciasto, które znalazłam kiedyś w serwisie Winiary. Nazywa się Kolorowy placek. Zmieniłam jego proporcje, by upiec go w dużej blasze.


      Kolorowy placek


      Ciasto I: 1/2 kostki margaryny, 2 szklanki mąki, 1/2 szklanki kakao, 2 jajka, 3/4 szklanki cukru pudru.

      Składniki zagnieść, schłodzić. Wylepić dno dużej blachy. Posmarować powidłem lub jeszcze lepiej domowym dżemem wiśniowym, wysypać 2 szklanki posiekanych bakalii. U mnie były: rodzynki jumbo, żurawina, śliwka kalifornijska, skórka pomarańczowa, suszone morele, migdały posiekane oraz płatki migdałów, orzechy włoskie. Na bakalie wykładamy posiekane w grubą kostkę 4 duże jabłka, posypujemy cynamonem i wylewamy na nie ciasto II.

      Ciasto II: 1/2 kostki margaryny, 2 szklanki mąki, 3/4 szklanki suchego maku, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, 3/4 szklanki cukru, 4 jajka, kilka kropel aromatu migdałowego.

      Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli. W drugim naczyniu ucieramy margarynę, dodajemy żółtka i cukier. Gdy cukier rozpuści się, wsypujemy mąkę wymieszaną z proszkiem i mak. Do dobrze utartej masy dodajemy pianę z białek, delikatnie mieszamy i wykładamy na jabłka.

      Ciasto pieczemy około 1 godziny w temperaturze 180oC. Ostudzone ciasto dekorujemy ulubioną polewą czekoladową.

      Kolorowy placek

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      środa, 02 grudnia 2009 12:21
  • poniedziałek, 30 listopada 2009
  • środa, 18 listopada 2009
    • Ciasto śliwkowo-orzechowe z cynamonem

      Sezon na śliwki już minął, ale na jabłka właściwie dopiero się zaczął. Teraz moje ulubione zagniatane ciasto mogę zrobić z szarą renetą. Pasuje jak ulał, choć to śliwkowe jest jeszcze lepsze. Przepis pochodzi ze strony www.gotowanie.onet.pl, jego autorem jest on@. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym czegoś tu nie zmieniła. I tak, inaczej rozłożyłam proporcje cukru w cieście i w polewie (po równo). Podaję składniki na Ciasto śliwkowo-orzechowe z cynamonem, które można wykonać również z jabłkami, morelami, wiśniami. Zamiast orzechów można dodać migdały. Szczerze polecam!

      Ciasto śliwkowo-orzechowe z cynamonem

      Ciasto: 3 szklanki mąki, 1 jajko, 250 g margaryny, 3/4 szklanki drobnego cukru, 3 łyżki oleju, 5 łyżek mleka, 3-4 łyżeczki proszku do pieczenia.

      Polewa śmietanowo cynamonowa: szklanka kwaśnej śmietany, 2 jajka, 3/4 szklanki cukru, 2 łyżeczki cynamonu, 100 g orzechów włoskich lub migdałów.

      Owoce: 1/2 kg śliwek, jabłek, moreli.

      Z podanych składników zagnieść ciasto, schłodzić nawet i pół dnia. Następnie dużą prostokątną blachę wylepić ciastem. Wcisnąć gęsto wypestkowane owoce. Wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 190oC na ok. 25 minut. Po tym czasie wyjąć, zalać polewą śmietanową, posypać orzechami lub migdałami i wstawić na kolejne 25 minut lub do zrumienienia wierzchu. Polewa: zmiksować jajka z cukrem, dolać śmietanę i cynamon, jeszcze raz zmiksować.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Ciasto śliwkowo-orzechowe z cynamonem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      środa, 18 listopada 2009 07:40
  • poniedziałek, 16 listopada 2009
    • Mama gotuje, dziecku smakuje

      Julian i sernik czekoladowy :)

       

      Julian i sernik czekoladowy

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 16 listopada 2009 19:10
    • ... a w przypływie chwili dwukolorowe ciasto bananowe z orzechami

      Ciasto po raz pierwszy zobaczyłam na stronie www.zpierwszegotloczenia.pl u Arabeski, potem jeszcze na kilku blogach kulinarnych. Przypomniałam sobie o nim, kiedy zobaczyłam na dnie lodówki trzy zmarnowane nie pierwszej świeżości banany. Sernik czekoladowy już tam był, dobrze już napoczęty, ale co tam... Amatorów na moje wypieki na szczęście nie brakuje! Kupiłam tylko sodę i zaraz ciasto było na stole. Z polewą z białej czekolady. Dziś to już jedynie wspomnienie...

      Dwukolorowe ciasto bananowe z orzechami

      Składniki podaję z blogu Arabeski:

      Składniki:

      1/2 kostki masła

      1 szklanka cukru (dałam 3/4)

      1 duże jajko (dałam dwa malutkie)

      1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (dałam 2 łyżeczki cukru waniliowego)

      3 duże banany

      1 i 1/2 szklanki mąki

      1 łyżeczka proszku do pieczenia

      1 łyżeczka sody oczyszczonej

      szczypta soli (ups, zapomniałam!)

      1/4 szklanki gorzkiego kakao (chyba sypnęło mi się nieco więcej)

      1 szklanka posiekanych włoskich orzechów (dałam laskowe)

      Piekarnik rozgrzać do 180 st.C. Blachę o wymiarach 20 x 20 cm posmarować masłem i wysypać tartą bułką lub wyłożyć pergaminem.
      Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia, sodą i solą. Masło utrzeć z cukrem na gładką masę. Dodać jajko, wanilię i dobrze ubić. Dodać zmiksowane banany, wymieszać i podzielić na dwie równe części. Do jednej dodać kakao, wymieszać i wylać do przygotowanej blachy, na to rozsypać posiekane orzechy, a następnie wylać warstwę ciasta jasnego. Piec około 25 minut, aż ciasto będzie ładnie rumiane.

      Moje ciasto piekłam w długiej keksówce aż 50 minut! Najlepiej sprawdzić patyczkiem.

      Dwukolorowe ciasto bananowe z orzechami

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „... a w przypływie chwili dwukolorowe ciasto bananowe z orzechami”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 16 listopada 2009 18:37
    • Najpierw był sernik czekoladowy z malinami...

      Malinowa inspiracja

      Oto ten niebiański sernik, bardzo mokry i delikatny. Inspirowałam się czekoladowym cudem z Kwestii Smaku. Maliny w masie serowej to z kolei pomysł Doroty (www.mojewypieki.blox.pl). Dziś został już tylko mały kawałek.

      Sernik czekoladowy

      Ciasto: 125 g masła, 2 szklanki mąki, 1/2 szklanki cukru pudru, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, 1/2 szklanki kakao, 2 łyżki kwaśnej śmietany.

      Masa serowa: 1 kg sera President, 2 gorzkie czekolady, 2 łyżki ciemnego kakao, 1 duży cukier waniliowy (32 g - Winiary), 1 szklanka drobnego cukru, 4 jajka, 200 ml słodkiej śmietanki 18%, 3 kopiate łyżki mąki ziemniaczanej, mrożone maliny (u mnie kopiata szklanka).

      Polewa: 1 1/3 gorzkiej lub deserowej czekolady, 50 ml słodkiej śmietanki, tyle samo mleka, 2 łyżki masła, maliny do dekoracji.

      Sernik czekoladowy

      Składniki ciasta szybko zagnieść i schłodzić. W malakserze utrzeć jajka z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę. Porcjami dodawać ser, następnie rozpuszczone w śmietance i ostudzone czekolady. Na kńcu wsypać mąkę. Ciastem wylepić spód i boki tortownicy (moja ma 30 cm). Rozsypać maliny na spodzie ciasta, wylać masę serową. Wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 180oC i piec ok. 1 godziny i 15 minut. Najlepiej sprawdzić wykałaczką czy środek sernika jest ścięty. Jeśli tak, wyłączyć piekarnik i uchylić drzwiczki. Ostudzić. Przestudzony sernik polać polewą i udekorować malinami. Sernik najlepiej smakuje na drugi dzień, kiedy stężeje, dobrze się schłodzi, a ciasto namoknie od masy serowej. I jesteśmy w niebie. Słodycz czekolady zostaje złamana przez nieco kwaśne maliny...

      Sernik czekoladowy

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Najpierw był sernik czekoladowy z malinami...”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 16 listopada 2009 18:11
    • Nie wierzę w pecha...

      Trzynasty dzień listopada, piątek. Nigdy nie wierzyłam w pecha, ale... już od rana nic nie szło po mojej myśli. Przeżyłam parę godzin w pracy, a potem miałam iść na relaksujący spacer, bo w końcu po kilku dniach deszczu wyjrzało nieśmiało słońce. Wiaterek był prawie zerowy i tylko ta pogoda nie odebrała mi zupełnie chęci do działania. Na spacer nie poszłam, fotów jesiennych nie ma, ale za to jest cudowny sernik. Czekoladowy z malinami. I najważniejsze, rozpływa się w ustach, a nie na podłodze, jak poprzednio. I są jakieś powody do radości. Piszę to ja, urodzona optymistka. Mam to po ojcu. Różowienie rzeczywistości. W opozycji do mamy i brata. U nich szklanki w połowie puste. Mnie się lepiej żyje, bo podejście mam pozytywne. Na wszystko jest wytłumaczenie. Jeśli coś dzieje się źle, to widocznie nie bez powodu. Taka już jestem. Pogodzona z losem który dzięki temu podejściu jest dla mnie łaskawy...

      Drugie ciasto powstało przez przypadek. Znalazłam w lodówce 3 duże banany. Pomyślałam od razu o cieście orzechowo-czekoladowym z musem bananowym. Poleciałam szybko do Jantara po sodę i w 5 minut powstało cudowne ciasto. Zniknęło błyskawicznie. Z braku śmietany powstała czysta pomidorowa. Była i tak wystarczająco tłusta, bo kurzy gnat był tłuściutki, niemniej jednak aromatyczny. Mikołaja najbardziej ucieszyły filety z kurczaka w płatkach kukurydzianych i.... polewa na serniku.... Jak byłam mała, to z pieczonych (złowionych przez brata) ryb, najbardziej smakowała mi chrupiąca panierka... W rybach czułam tylko muł z Wisłoka i ości.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 16 listopada 2009 10:10
  • wtorek, 10 listopada 2009
    • Ciasto z malinami i borówkami oraz nutką kawy

      Przepis, który figuruje na stronie Moje Przepisy jako Malinowo-kawowe ciasto, dodany przez vilyte, znalazłam przypadkiem, bo zachciało mi się oryginalnego wypieku z borówkami. W drodze kompromisu zrobiłam to ciasto z borówkami i malinami. Jest lekkie i nie za słodkie. Miłe wspomnienie lata w ten pochmurny listopadowy dzień...

      Przepis z moimi przeróbkami:

      Na jeden biszkopt potrzeba: 4 jajka, 3/4 szklanki cukru, 1 cukier waniliowy, 8 łyżek mąki, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 3 łyżki mielonych migdałów, 3 łyżki drobno posiekanych orzechów włoskich, 3/4 tabliczki startej gorzkiej czekolady.

      Masa:
      1 litr śmietany 30%, 6 łyżeczek żelatyny 5 łyżek kawy capuccino w proszku (u mnie Amaretto), 4 łyżki cukru pudru (można dać więcej), pudełko malin i pudełko borówek, wiórki kokosowe, starta czekolada i mielone migdały oraz maliny do dekoracji.

      Jajka ubić z cukrem i cukrem waniliowym. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i wsypać do masy jajeczno-cukrowej. Ubijać na małych obrotach. Na końcu dodać migdały, orzechy oraz posiekaną czekoladę i wymieszać delikatnie łyżką. Ciasto rozsmarować na wyłożonej pergaminem blaszce.
      Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st. C na 25 minut. Najlepiej upiec dwa takie placki, bo ciasto jest delikatne i ciężko się kroi.

      Żelatynę namoczyć, a gdy spęcznieje, rozpuścić, podgrzewając na małym ogniu. Wystudzić. Kawę rozpuścić w kilku łyżkach wrzątku, także ostudzić. Śmietanę ubić z cukrem.
      Połączyć z żelatyną i kawą wymieszaną z 5 łyżkami wrzątku.
      Dodać 2/3 malin i borówki.
      Polowe kremu rozsmarować na placku, przykryć drugim i rozsmarować resztę masy.
      Wstawić do lodówki na minimum 4 godziny. Przed podaniem udekorować pozostałymi malinami, wiórkami kokosowymi, migdałami i czekoladą.

      Ciasto z malinami i borówkami

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      wtorek, 10 listopada 2009 20:17
    • Czerwień

      Dzisiaj jestem rozkojarzona i niespokojna. Pogoda nie nastraja do działania. Wszystko po najprostszej lini i aby do jutra. Piotrek mógłby zapytać: okres masz czy co? Rzeczywiście, czuję że hormony rządzą moim życiem. Najchętniej schowałabym się w jakiś kokon. Nawet zwykłe kluski z serem mi nie wyszły. Cebulę przypaliłam, makaron rozgotowałam, a wszystko stanowczo przesoliłam.

      Na poprawę nastroju wklejam kilka ładnych fotek w kolorze, który szaleje dziś w mojej duszy. I nie jest to kolor miłości, tylko złej energii, która się we mnie kotłuje, a ja trzymam ją mocno, żeby nie wystrzeliła na zewnątrz i nie zrobiła spustoszenia wokół mnie...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      wtorek, 10 listopada 2009 17:37
    • Toffik na kruchym czekoladowym spodzie

      Jeżeli lubicie coś bardzo, bardzo słodkiego, to polecam ciasto z masą karmelową. Moje jest na kruchym czekoladowym spodzie. Poza tym jest podobne do ciast, których przepisy krążą w Internecie.

      Toffik na kruchym czekoladowym spodzie

      Spód: 2 szklanki mąki, 200 g masła, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, 3 łyżki dobrego kakao, 1 jajko, 2/3 szklanki cukru pudru.

      Masa śmietankowa: 2 budynie śmietankowe z cukrem, 1/2 litra mleka, 200 g masła, cukier puder do smaku.

      Ponadto: puszka masy krówkowej, 500 ml śmietany 36%, 2 usztywniacze do śmietany, 3 łyżki cukru pudru, 2 duże opalkowania herbatników-petitków, czekolada z nadzieniem toffi Milka lub gorzka czekolada.

      Składniki ciasta szybko zagnieść. Schłodzić. Budynie ugotować w 1/2 litra mleka. Zimne utrzeć z miękkim masłem. Dosłodzić wedle gustu. Ciasto wyłożyć na dużą prostokątną blaszkę i upiec w temp. 180oC (ok. 25 minut). Na przestudzone ciasto wyłożyć masę i wyrównać. Na masie ciasno jeden obok drugiego ułożyć herbatniki. Na nich rozsmarować masę krówkową (potraktować ją mikserem, bo wyjęta z puszki jest zbita). Na masie ułożyć drugą warstwę herbatników. Dobrze schłodzoną śmietanę ubić, dodać usztywniacze i cukier, jeszcze chwilkę ubijać. Rozsmarować na herbatnikach. Schłodzoną czekoadę zetrzeć na drobnej tarce i posypać śmietanę. Chłodzić kilka godzin.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Toffik na kruchym czekoladowym spodzie”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      wtorek, 10 listopada 2009 08:17
  • sobota, 07 listopada 2009
  • piątek, 06 listopada 2009
    • Kruchy tort śliwkowy

      Sezon na śliwki już minął. Pozostają już tylko owoce w słoikach lub mrożone. Niedawno przygotowałam ciasto na kruchym spodzie z dodatkiem mielonych migdałów, musem śliwkowym i masą serowo-maślaną. Świetnie by też pasował jako wigilijny deser po uroczystej kolacji.

      Kruchy tort śliwkowy

      Ciasto:

      2/3 kostki margaryny, 1 jajko, 1 łyżka śmietany, 2 szklanki mąki, 1/2 szklanki mielonych migdałów, 3/4 szklanki drobnego cukru lub cukru pudru, cukier migdałowy (16g) lub kilka kropel olejku migdałowego.

      Mus śliwkowy:

      1/2 kg śliwek, 2 budynie waniliowe z cukrem, 1 szklanka wody do gotowania śliwek, szczypta przyprawy do piernika, ewentualnie cukier do osłodzenia musu.

      Masa:

      500 g serka śmietankowego o smaku waniliowym (kupuję Milkland w Tesco, bo jest gęsty), 200 g dobrego masła, cukier puder do smaku.

      Do dekoracji:

      2 opakowania pierników z nadzieniem śliwkowym w polewie czekoladowej, kruche czekoladowe ciasteczka (np. Lu)

      Składniki ciasta szybko zagnieść i włożyć do lodówki na 1 godzinę. W tym czasie przygotować mus. Umyte, przekrojone na pół i wypestkowane śliwki rozgotować z wodą. Budynie rozpuścić w pół szklanki wody, wlać powoli do rozgotowanych śliwek i zagotować. Doprawić przyprawą korzenną i cukrem, nieco przestudzić.

      Ciastem wylepić dno i boki tortownicy. Upiec (do lekkiego zbrązowienia w temp. 180-200oC). Ciepły mus rozprowadzić na przestudzonym cieście. Miękkie masło utrzeć z serkiem. Wyłożyć na mus śiwkowy, wyrównać. Na brzegach ciasta poukładać ciasno pierniki, środek posypać pokruszonymi ciasteczkami. Schłodzić.

      Kruchy tort śliwkowy

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      piątek, 06 listopada 2009 08:07
  • środa, 04 listopada 2009
    • Śledziowe inspiracje sałatkowe

      Wszyscy mają po dziurki w nosie śledzika na Naszej Klasie. A w sałatce?

      Wielkimi smakoszami tego gatunku są moja mama i mój najstarszy brat. Ja też lubię od czasu do czasu zrobić sobie ucztę śledziową. Szczególnie polecam, oprócz podanej ostatnio sałatki z ananasem jeszcze inne propozycje:

      Nitki ze śledzikiem

      4 filety śledziowe marynowane w oleju

      słoik selera z marchewką w lekkiej zalewie

      4 ogórki kiszone

      1/2 puszki kukurydzy

      majonez, śmietana, sól, pieprz, natka pietruszki

      Filety opłukać i pokroić w kostkę lub paseczki. Selera z marchewką oraz kukurydzę odsączyć. Ogórki pokroić w kostkę. Wymieszać wszystkie składniki, połączyć z sosem, doprawić.

      Śledzie korzenne z rodzynkami

      70 dag marynowanych filetów śledziowych w oleju

      3 cebule

      pół szklanki rodzynek, najlepiej jumbo

      sok pomarańczowy do namoczenia rodzynek (ok. 3/4 szklanki)

      szczypta przyprawy do piernika

      czarny pieprz

      2 łyżki koncentratu pomidorowego

      olej do usmażenia cebuli (ok. 4 łyżki)

      Śledzie kroimy na kawałki. Rodzynki zalewamy bardzo ciepłym sokiem pomarańczowym, moczymy 15 minut. Cebulę kroimy w półkrążki, szklimy na oleju. Dodajemy rodzynki z sokiem i chwilę dusimy. Na końcu dodajemy koncentrat pomidorowy i przyprawy. Studzimy. Zimny sos mieszamy z kawałkami śledzi. Chłodzimy, aż śledzie nabiorą mocy...

      Śledzie z marynatami

      kilka płatów śledziowych

      5 płatów marynowanej papryki

      5 ogórków kiszonych lub korniszonów

      cebula

      słoik śliwek w occie

      szczypta przyprawy do piernika, pieprz, sól do smaku

      2 łyżki oleju

      Śledzie pokroić na kawałki, paprykę i śliwki w paseczki, cebulę w piórka, a ogórki w plastry. Olej wymieszać z przyprawami. Zalać śledzie i pozostałe składniki. Delikatnie wymieszać. Schłodzić.

      Bardzo posmakowały mi śledzie z suszonymi śliwkami. Wystarczy do pokrojonych filetów dodać zeszkloną na oleju i przestudzoną cebulę oraz namoczone wcześniej śliwki. A może dobrze by smakowały również z uduszoną szarą renetą i majerankiem?

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      środa, 04 listopada 2009 09:50
  • wtorek, 03 listopada 2009
    • Ostro będzie! Sałatkowo...

      Czy ktoś ma ochotę na sałatkę? Są takie, które najlepiej smakują zimą, bo są ostre, kaloryczne i sycące. Z mięsem, marynatami, serem, strączkowymi, z makaronem lub ryżem. Z sosem majonezowym lub chrzanowym, doprawione czosnkiem, pieprzem, curry. Zapraszam do mojego baru sałatkowego...

      Czosnkowa z fasolą i pieczarkami

      słoiczek marynowanych pieczarek, puszka czerwonej fasoli, 4 duże kiszone ogórki, 15 dag dobrego sera żółtego, np. Gouda, 2-3 ząbki czosnku, majonez, łyżka musztardy, pieprz, natka pietruszki.

      Pieczrki odcedzić i pokroić w plastry, ogórki zetrzeć na grubej tarce i dobrze odcisnąć z soku. Fasolkę odcedzić z zalewy i wypłukać. Ser zetrzeć na grubej tarce, a czosnek przecisnąć przez praskę. Składniki wymieszć, dodać majonez (ile przyjmą składniki, ale nie za dużo), musztardę, pieprz, pokrojoną natkę i odrobinę przyprawy w płynie dla aromatu. Schłodzić. Ostrożnie z solą, ponieważ składniki są słone.

      Z dynią, kurczakiem i ryżem

      Saszetka lub pół szklanki ryżu parabolicznego, kawałki podsmażonego kurczaka z 1 fileta, 15 dag sera żółtego Holender, Złoty Mazur lub Gouda, garść rodzynek, słoiczek marynowanej dyni, 2/3 puszki kukurydzy, 3 łyżki majonezu, 2 łyżki jogurtu naturalnego, płatki migdałowe do dekoracji, szczypta curry, białego pieprzu i soli.

      Ryż ugotować z dodatkiem soli lub przyprawy curry, a wystudzone kawałki kurczaka pokroić w drobniejszą kostkę. Rodzynki sparzyć, dynię i kukurydzę osączyć z zalewy. Ser pokroić w drobną kostkę. Wszystko połączyć, zalać sosem, wymieszać i doprawić. Przed podaniem posypać płatkami migdałowymi.

      Z buraczkami

      Słoik marynowanych buraków (mogą być wiórki lub kostka), kilka ogórków kiszonych, por, słoik marynowanych pieczarek, puszka czerwonej fasoli, 2 łyżki majonezu, 1 łyżka kwaśnej śmietany, pieprz, maggi, natka pietruszki lub koperek.

      Pora pokroić w półplasterki, sparzyć ze szczyptą soli, następnie odcedzić i zahartować. Buraczki odcisnąć z soku, a fasolkę z zalewy. Pieczarki posiekać dość grubo, a ogórki w kostkę. Śmietanę wymieszać z majonezem, zalać wymieszane składniki, doprawić na ostro. Podawać do wędlin lub jeśli ktoś ma ochotę, wyłożyć na marynowane filety śledziowe w oleju (oczywiście odcedzone) i posypać zieleniną.

      Sałatka z burakami i czerwoną fasolą

      Brokułowa z salami i sosem czosnkowym

      Miseczka makaronu kokardki (może być kolorowy), mały brokuł, kilkanaście plasterków salami, 10 dag twardego sera żółtego, kilka pomidorków koktajlowych, kilka korniszonów, kilkanaście czarnych oliwek, sos majonezowo-jogurtowo-czosnkowy.

      Makaron ugotować al dente w osolonej wodzie z łyżką oleju. Brokuł podzielić na różyczki, ugotować krótkona półtwardo. Ser pokroić w dużą kostkę, salami w paseczki. Pomidorki przekroić na pół, a korniszony w plasterki. Na końcu dodać oliwki. Składniki delikatnie wymieszać. Sos podawać osobno, w sosjerce.

      Ryżowa z kabanosem

      2/3 szklanki ryżu długoziarnistego, 1 długi kabanos, 20 dag sera żółtego, puszka kukurydzy, papryka czerwona, papryka w innym kolorze, czerwona fasolka, słoik marynowanej cebulki, majonez, śmietana, słodka i ostra papryka w proszku, 2 ząbki czosnku, natka pietruszki.

      Ryż ugotować na sypko, odcedzić. Kabanosa pokroić w cienkie plasterki, ser oraz papryki w kostkę. Cebulkę, kurydzę i fasolę osączyć z zalewy. Wszystko wymieszać z majonezem, śmietaną, wycisnąć czosnek, posypać natką, doprawić.

      Pierwszą wersję sałatki wymyśliłam bez kabanosa. Bardzo dobrze smakuje do wędlin.

      Pekińska z kurczakiem i fetą

      Kilka liści kapusty pekińskiej,  2 małe usmażone filety z kurczaka, kostka sera typu feta, puszka czerwonej fasoli, puszka kukurydzy, kilka ogórków kiszonych, czerwona cebula, 3 łyżki majonezu, 3 łyżki śmietany, czarny pieprz, sól.

      Liście kapusty posiekać. Kurczaka, fetę ogórki oraz cebulę pokroić w kostkę. Fasolę i kukurydzą odcedzić, połączyć z pozostałymi składnikami.

      Warstwowa z szynką i ananasem

      Każdą warstwę smaryjemy majonezem. W salaterce układamy kolejno:

      osączony z zalewy seler, ananas pokrojony w kostkę, szynkę drobiową (najlepiej wędzony filet z indyka) także pokrojoną w drobną kostkę, kukurydzę odsączoną z wody, drobno pokrojony i sparzony por lub dwa, 4 jajka starte na drobnej tarce na puch. Całość posypujemy natką pietruszki.

      Sałatka z przyprawą gyros

      Na dnie salaterki układamy kawałki kurczaka podsmażone z przyprawą gyros (przyprawiam na samym końcu, kiedy mięso jest lekko rumiane, żeby zioła się nie przypaliły). Na mięsie w salaterce rozrzucam korniszony w plasterkach (tak, by przykryło mięso) i polewam ketchupem. Następnie rozkładam 1-2 czerwone cebule pokrojone i sparzone, 2 pokrojone w paseczki papryki w różnych kolorach, a na nich odsączoną kukurydzę (wystarczy puszka). Całość obficie polewam sosem majonezowo-jogurtowo-czosnkowym i posypuję posiekaną kapustą pekińską (kilka liści, najlepiej miękką ich część). Sałatkę przed podaniem schładzam kilka godzin w lodówce.

      Sałatka z przyprawą gyros

      Z kurczakiem i sosem chrzanowym

      Przepis znalazłam na stronie www.winiary.pl. Bardzo dobra sałatka na święta, zwłaszcza na Wielkanoc. Pożywna tak samo jak poprzednie.

      2 saszetki ryżu długoziarnistego, 2 filety z kurczaka, 4 jajka, 2/3 puszki kukurydzy, 2 małe papryki w różnych kolorach, kilka ogórków konserwowych, sos chrzanowy Winiary.

      Ryż ugotować na sypko, dodać podmażone kawałki kurczaka, oraz pozostałe składniki pokrojone w kostkę oraz odsączoną kukurydzę. Wymieszać z sosem, doprawić solą, białym pieprzem i posypać natką pietruszki.

      W następnym, odcinku zapraszam na sałatki rybne...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      wtorek, 03 listopada 2009 10:41
  • czwartek, 29 października 2009
    • Zupa z mięsem

      Żeby dzieci nie chodziły głodne a jednocześnie dostały odpowiednią porcję żelaza wymyślam zupy z dodatkiem mięsa. Mam kilka ulubionych.

      Jedną z nich jest gulaszowa. Zupa z kawałkami wołowiny (najpierw bardzo drobno siekam i obsmażam), wkładam do zimnej wody i gotuję do miękkości z przyprawą do gulaszu, dorzucam jeszcze kminku, listek laurowy i ziele angielskie. Gdy wołowina jest już prawie miękka dodaję pokrojoną w kostkę ćwiartkę cebuli, zmiażdżony ząbek czosnku, startą na grubych oczkach marchew, pół selera, dwa ziemniaki i paprykę pokrojone w kostkę. Gdy warzywa są miękkie, zupę doprawiam słodką i ostrą papryką, kopiatą łyżką koncentratu pomidorowego, pieprzem, maggi i ewentualnie Ziarenkami Smaku. Jeszcze świeża natka pietruszki i można się delektować. Dla wzbodgacenia smaku dodaję czasem pokrojony w paseczki płat marynowanej papryki i odrobinę zalewy do smaku.

      Jak kapuśniak, to tylko z kiszonej kapusty i na żeberku. W osobnym naczyniu gotuję poszatkowaną kiszoną kapustę z odrobiną przypray warzywnej i kminku oraz suszonych grzybów. W drugim garnku gotuję wywar z mięsnego żeberka z kostką bulionu wołowego, listkiem laurowym i zielem anfielskim. Gdy mięso jest już prawie miękkie dokładam do niego pokrojone warzywa: marchew, seler, pietruszkę, kawałek cebuli, ewentualnie ząbek czosnku. Na końcu wrzucam pokrojone ziemniaki, czasem także paprykę świeżą, czasem też marynowaną. Gdy warzywa są miękkie łączę oba wywary, doprawiam pieprzem, przyprawą w płynie, koncentratem pomidorowym (na kolor) oraz dorzucam natkę pietruszki. Można dodać również majeranek.


      Kapuśniak z kiszonej kapusty na żeberku


      Dzieci bardzo lubią zielone warzywa, dlatego postanowiłam ugotować z nich pożywną zupę z mięsem z kurczaka. Wywar jest jak na rosół, do którego oprócz włoszczyzny dodaje się groszek, fasolkę szparagową, można też brokuły, pora, brukselkę oraz ryż lub drobny makaron (np. malutkie muszelki) i natkę lub koperek. Zupy tej nie zabielam śmietaną.


      Zupa z zielonych warzyw z mięsem

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      czwartek, 29 października 2009 12:15
    • Gołąbki na dwa sposoby

      Obojętnie jakie, ale zawsze z sosem pomidorowym. Przepisy mam co najmniej trzy, które mam w swoim repertuarze kulinarnym. Pierwsze są tradycyjne, z mięsem i ryżem zawijane w liście kapusty, duszone. Przed podaniem podsmażone i polane gorącym sosem. Właśnie takie:

      Tradycyjne gołąbki z sosem pomidorowym

      Druga wersja to takn zwane gołąbki oszukane. Mięso, ryż i ugotowana, posiekana kapusta tworzą masę, scaloną jajkiem, którą formuję w podłużne kotlety, panieruję w bułce i smażę na oleju na rumiano. Do nich także obowiązkowo sos pomidorowy.  Przepis wzięłam od mojej mamy. Mój syn myśli, że są bez kapusty, bo z tradycyjnych gołąbków uparcie zdejmuje liście. A ja cieszę się, bo mogę wykorzystać środek kapusty, który zostaje po obgotowaniu główki do tradycyjnych gołębi.

      Oszukane gołąbki

      Inne moje gołąbki są z kaszy jęczmiennej, podsmażonego boczku, cebuli, z odrobiną majeranku, zawijane w liście kapusty włoskiej. Są inne, ale równie smaczne, może nawet bardziej polskie niż te tradycyjne, bo przecież ryż u nas nie rośnie... Dawno nie gościły w mojej kuchni, pewno jeszcze w czasach "bezdzietnych", kiedy miałam więcej czasu na tradycyjne, nieco pikantniejsze i tłustsze potrawy.

      Na koniec polecam jeszcze ryż w wersji wegetariańskiej z papryką, cukinią, cebulą i czosnkiem. To modyfikacja poprzedniej wersji ryżu z cukinią:

      Ryż z papryką i cukinią

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      czwartek, 29 października 2009 11:11
    • To było właśnie wtedy...

      Od czego by tu zacząć... Chorujemy. Wrócił mi apetyt i wypiłam swoją ukochaną kawę bez sensacji. Za to Julek nic nie chce jeść. Marudny jest, także z powodu zęba, który niedługo się pojawi.

      Znowu śniły mi się pieniądze. Myślę, że zgrzeszyłabym skąpstwem, gdybym nie wydała dzisiaj 3 złotych na kupon LOTTO. Obstawiam jeszcze konkurs radiowy - do wygrania co najmniej 30 000. Piotrek zgarnął ostatnio dwie trójki. Czyżby nie był ze mną szczęśliwy, że mu się tak w grach posypało?

      Zbliża się Wszystkich Świętych, co oznacza, że za parę dni zacznie się listopad. Nie jest to dla mnie smutny miesiąc, może nawet szczęśliwy... W listopadzie rozkwitła moja miłość, nasza miłość. Cóż z tego, że było to 13 lat temu.

      "To było właśnie wtedy z liści ściekał listopad".

      Nie pamiętam, czy ja to wymyśliłam, czy jajiś poeta, czy może parafrazowałam poetę. Ale ładne to zdanie. I wkleiłabym jakąś jesienną fotkę, ale nie mam takich, bo mało wychodzę w tak ponurą pogodę. Ale nadrobię zaległości w tym roku i spróbuję dostrzec piękno chłodniejszych pór roku...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      czwartek, 29 października 2009 10:37
  • środa, 28 października 2009
    • Kubusiowy deser

      Kubusiowy deser


      Ostatnio bardzo popularne są ciasta z użyciem przecierowych soków. Największą frajdę ponoć mają dzieci, bo ciasta takie są kolorowe i lekkie. Niestety, moje nie rzuciły się na to cudo, choć doznania wizualne moim zdaniem powinny je zachęcić. A tak się matka starała i pół miasta obleciała w poszukiwaniu niebieskich galaretek...

      Najpierw upiekłam kakaowy biszkopt z 5 jajek. Każdy ma swój wypróbowany przepis. Potem ugotowałam 3 budynie waniliowe bez cukru w 1 litrze soku Kubuś (marchew-jabłko-pomarańcza) i ciepłą masę budyniową wylałam na biszkopt. Następnie ubiłam 0,5 l schłodzonej śmietany 36% z pół szklanki cukru pudru i dodałam tężejącą galaretkę cytrynową rozpuszczoną w 3/4 szlanki wrzątku.

      Na zimnym budyniu ułożyłam herbatniki polane czekoladą (Maltanki). Wyłożyłam śmietanę i całość zalałam dwiema niebieskimi tężejącymi galaretkami. Ciasto chłodziło się całą noc.

      Na śmietanie miały być jeszcze morele, ale się nie zmieściły. I pewno byłyby zbędne. Na pewno wykorzystam je do innego wypieku. Mam jeden taki przepis na pyszny makowiec z masą karpatkową i brzoskiniami... ale to kiedy indziej...


      Podwójny Kubusiowy deser

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      środa, 28 października 2009 12:00
    • Kaszalot

      Kaszalot


      Kaszalot to ciasto, które od dawna chodziło w mojej głowie. Oczywiście nazwa wpadła mi w ostatniej chwili... Słodkość jest z masą z kaszy manny. Dobre szczególnie na drugi, trzeci, czwarty dzień.

      Kaszalot

      Kruche ciasto kakaowe: 2 szlanki mąki, 3 łyżki kakao, 3/4 szklanki cukru pudru, 3/4 kostki margaryny (Palma), 1 jajko, 1 łyżka kwaśnej śmietany, 2 łyżeczki proszku do pieczenia.

      Masa: 1 litr mleka, 400 g masła, 1,5 szklanki kaszy manny, 1,5 szklanki cukru, 1 cukier waniliowy, 3 łyżki kakao.

      Dodatkowo: 2 duże paczki herbatników, dżem wiśniowy, najlepiej domowy, czekolada, masło i mleko na polewę.

      Mleko zagotować, na końcu dodać cukier i powoli wsypywać kaszę, cały czas mieszając. Chwilę pogotować, zdjąć z ognia. Ugotowaną kaszę podzielić na pół. Do jednej części dodać cukier waniliowy, do drugiej kakao i dobrze obie masy wymieszać. Odstawić do całkowitego wystudzenia. W tym czasie zagnieść ciasto z podanych składników. Wylepić ciastem dużą blachę, nie zapominając o nakłuciu go widelcem. Piec ok. 20-30 min. w temp. 190oC

      Zimne kasze utrzeć z kostkami masła.

      Przełożenie ciasta: kruchy czekoladowy spód - masa waniliowa - herbatniki - dżem - herbatniki - masa kakaowa - herbatniki - polewa czekoladowa.

      Wierzch ciasta udekorowałam pokruszonymi herbatnikami. Pychota!


      Kaszalot

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Kaszalot”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mikimama
      Czas publikacji:
      środa, 28 października 2009 11:43

Kalendarz

Czerwiec 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    

Wyszukiwarka

Tagi

Autorzy

Kanał informacyjny





Skrzynka pocztowa Napisz do mnie






Akcja: Nie kradnij zdjęć!

Durszlak.pl

Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów

Katalog Smaków - Przepisy kulinarne na każdą okazję i wyszukiwarka przepisów Odszukaj.com - przepisy kulinarne

myTaste.pl

Przepisy Na - katalog kulinarny

zobacz moją galerię na mniamspinka.pl


Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl

rondel



zBLOGowani.pl




banner przepis miesiaca




Darmowe fotoblogi

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...